← Wyjaśnienia Adama Małysza dotyczące rezygnacji z PZN
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Lata starań i wszystko na darmo. Małysz odkrywa karty. To był od początku blef

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h 11 min: lead raz, 3 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 13.09 o 22:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

13.09 21:55 13.09 23:20
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 13.09
    lead · 3 akapity zmienione
    Lead

    Adam Małysz wierzył, że funkcję prezesa PZN będzie pełnił więcej niż jedną kadencję, kadencję - kiedy w 2022 roku obejmował stery związku. Po czterech latach

    Treść

    ±Adam Małysz wierzył, że funkcję prezesa PZN będzie pełnił więcej niż jedną kadencję, kadencję - kiedy w 2022 roku obejmował stery związku. Po czterech latach sam zrezygnował z szansy na reelekcję. Nasłuchał się wtedy, że jest federacji potrzebny. Dzisiaj odnosi Dzisiaj? Odnosi się do tego z chłodnym dystansem. - To raczej było rzucone "na odczep się". Myślę, że nikt by mi nie zaproponował żadnej funkcji - mówi w rozmowie z serwisem WP Sportowe Fakty.

    ±Sęk w tym, że Małysz nie otrzymał ze związku żadnej propozycji współpracy. Ani wtedy, ani potem. A nowy-stary sternik PZN, Apoloniusz Tajner, nawet nie odbierał od niego telefonu. Tłumaczył, że nie widzi takiej konieczności.

    ±A do deklaracji zapowiadających oferty współpracę współpracy podchodzi z chłodnym dystansem.