← Pierwsza porażka Chicago Fire w MLS
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Twierdza padła. "Lewy" nie jest już talizmanem. Pierwsza taka porażka Chicago

2 zmiany po publikacji w ciągu 15 min: 7 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 14.09 o 02:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

14.09 02:00 14.09 02:15
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Polak uderzał jeszcze celnie głową w samej końcówce spotkania, ale na wysokości zadania stanął jeszcze raz Turner. A po kolejnej próbie RL9 - w ostatniej akcji meczu - futbolówka minęła słupek o centymetry!

    ±Rezultat nie uległ już zmianie. Piłkarze Chicago Fire przerwało przerwali serię remisów. Ale... zamieniło Tyle że... zamienili ją na passę meczów bez wygranej, która urosła do pięciu.

  2. Treść

    ±Robert Lewandowski w trzech poprzednich potyczkach wpisywał się na listę strzelców. strzelców (trzy gole, dwie asysty). W starciu z New England Revolution miał potwierdzić dobrą dyspozycję. wysoką formę. Ale potrzebował do tego dobrej dyspozycji dnia partnerów z zespołu.

    ±W odpowiedzi po drugiej stronie murawy kąśliwie uderzał Philip Zinckernagel. Świetną interwencją popisał się stojący między słupkami Matt Turner. Z dobitką pospieszył błyskawicznie Robert Lewandowski, ale został zablokowany.

    ±Ciekawiej Gorąco zrobiło się w końcowych fragmentach pierwszej połowy. Najpierw po faulu Mamadou Fofany na "Lewym" wywiązała się na boisku szarpanina. A wkrótce potem... "The Revs" objęli prowadzenie.

    ±Bramka padła po fatalnym błędzie defensywy "Strażaków". Znów oko w oko z bramkarzem gospodarzy stanął Turgeman i tym razem umieścił piłkę w siatce. To jego siódmy gol w sezonie, pod tym względem Izraelczyk zrównał się dorobkiem z kapitanem reprezentacji Polski.

    ±Polak uderzał jeszcze celnie głową w samej końcówce spotkania, ale na wysokości zadania stanął po jeszcze raz kolejny Turner. A po kolejnej próbie RL9 - w ostatniej akcji meczu - futbolówka minęła słupek o centymetry!