← Zaginięcie Emilii Koprowskiej
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Brat: nie przesunęliśmy się ani o centymetr

1 zmiana po publikacji w ciągu 30 h 30 min: 3 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 14.09 o 05:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

14.09 05:35 15.09 12:20
treść i dopisania 12:20
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±W weekend w sieci pojawiła się informacja, że ktoś widział kobietę, która mogła być Emilią na placu zabaw w miejscowości Jezierzany. Miała zachowywać się dziwnie. Policja nie potwierdzała tej plotki. Jednak brat Emilii postanowił pojechać tam i sprawdzić ten sygnał. — Spędziłem tam cały dzień. Znalazłem ludzi, którzy publikowali te informacje. Ostatecznie pojawiła się też ta kobieta, ale to nie była moja siostra. Ten wątek jest zamknięty — mówi "Faktowi" pan Jerzy. Jurek.

    ±Pan Jerzy Jurek nie chce odnosić się do sugestii, że mąż Emilii może mieć coś wspólnego z jej zaginięciem. Zdradza jedynie, że para od dwóch miesięcy nie mieszkała razem. — My jako rodzina nie chcemy mieć z nim nic wspólnego i nie mamy z nim kontaktu — mówi.

    ±Nie podoba mu się również sensacyjny ton wypowiedzi Krzysztofa Rutkowskiego. — Włączył się w te poszukiwania trochę przypadkiem. My się chwytamy każdej szansy, ale nie można formułować tez bez poparcia w faktach. To psuje nam poszukiwania — podsumowuje pan Jerzy. Jurek.