±W weekend w sieci pojawiła się informacja, że ktoś widział kobietę, która mogła być Emilią na placu zabaw w miejscowości Jezierzany. Miała zachowywać się dziwnie. Policja nie potwierdzała tej plotki. Jednak brat Emilii postanowił pojechać tam i sprawdzić ten sygnał. — Spędziłem tam cały dzień. Znalazłem ludzi, którzy publikowali te informacje. Ostatecznie pojawiła się też ta kobieta, ale to nie była moja siostra. Ten wątek jest zamknięty — mówi "Faktowi" pan Jerzy. Jurek.
±Pan Jerzy Jurek nie chce odnosić się do sugestii, że mąż Emilii może mieć coś wspólnego z jej zaginięciem. Zdradza jedynie, że para od dwóch miesięcy nie mieszkała razem. — My jako rodzina nie chcemy mieć z nim nic wspólnego i nie mamy z nim kontaktu — mówi.
±Nie podoba mu się również sensacyjny ton wypowiedzi Krzysztofa Rutkowskiego. — Włączył się w te poszukiwania trochę przypadkiem. My się chwytamy każdej szansy, ale nie można formułować tez bez poparcia w faktach. To psuje nam poszukiwania — podsumowuje pan Jerzy. Jurek.