±Jak ocenił, spadał z prędkością około 70–100 mil na godzinę. godzinę (113–161 km/h). Ostatecznie udało mu się częściowo rozwinąć spadochron i przeżyć upadek.
−– W pewnym momencie spojrzałem w górę i zobaczyłem, że nie ma spadochronu. To było najbardziej przerażające, co kiedykolwiek widziałem – powiedział.
−– Miałem obrażenia, ale wszyscy szkolimy się po to, by dostosować się do sytuacji i pokonywać przeszkody, które napotykamy – mówił.
−– Nieważne, czy żyją, czy nie, pójdziemy po nich – wspominał.