← Trudna akcja OSP Lubrza
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

To była najtrudniejsza akcja dla druhów z OSP Lubrza. "Robiliśmy wszystko"

3 zmiany po publikacji w ciągu 18 h 35 min: lead 3 razy, 6 usuniętych, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 14.09 o 19:15). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

14.09 19:00 15.09 13:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 15.09
    lead · 3 akapity usunięte
    Lead

    To było kolejne zgłoszenie. Na ratunek ruszyli strażacy ochotnicy z OSP Lubrza (woj. lubuskie). "Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że będzie to jedna z najtrudniejszych akcji, z jakimi przyszło nam s... się zmierzyć" – przyznali druhowie.

    Treść

    Tym razem nie jechaliśmy tylko do osoby potrzebującej pomocy. Tym razem jechaliśmy ratować jednego z nas – naszego kolegę, naszego druha. Niestety, mimo podjętej walki i ogromnego wysiłku, nie udało się go uratować

    Janek był jednym z tych ludzi, na których zawsze można było liczyć. Dobry, pomocny, niezwykle wytrwały. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Kiedy trzeba było coś zrobić – robił. Kiedy ktoś potrzebował pomocy – pomagał. Kiedy rozlegał się alarm – był gotowy. I chyba każdy z nas pamięta Janka, który potrafił na swoim rowerze pojawić się w remizie szybciej niż niejeden z nas mieszkający znacznie bliżej i jadący samochodem. Taki właśnie był. Zawsze gotowy. Zawsze pierwszy, gdy trzeba było ruszyć z pomocą

    Janku – dziękujemy Ci za wszystko. Za każdą wspólną akcję. Za każdą pomocną dłoń. Za Twoją gotowość i wytrwałość. Za wszystkie chwile spędzone razem. Za to, że zawsze można było na Ciebie liczyć. Zostaniesz z nami w naszej remizie, w naszych wspomnieniach i w historiach, które jeszcze nie raz będziemy sobie opowiadać. Twoja strażacka służba dobiegła końca. Spoczywaj w pokoju, Druhu Janie

  2. 15.09
    lead · 3 akapity dopisane
    Lead

    To było kolejne zgłoszenie. Na ratunek ruszyli strażacy ochotnicy z OSP Lubrza (woj. lubuskie). "Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że będzie to jedna z najtrudniejszych akcji, z jakimi przyszło nam się zmierzyć" – przyznali druhowie. s...

    Treść

    +Tym razem nie jechaliśmy tylko do osoby potrzebującej pomocy. Tym razem jechaliśmy ratować jednego z nas – naszego kolegę, naszego druha. Niestety, mimo podjętej walki i ogromnego wysiłku, nie udało się go uratować

    +Janek był jednym z tych ludzi, na których zawsze można było liczyć. Dobry, pomocny, niezwykle wytrwały. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Kiedy trzeba było coś zrobić – robił. Kiedy ktoś potrzebował pomocy – pomagał. Kiedy rozlegał się alarm – był gotowy. I chyba każdy z nas pamięta Janka, który potrafił na swoim rowerze pojawić się w remizie szybciej niż niejeden z nas mieszkający znacznie bliżej i jadący samochodem. Taki właśnie był. Zawsze gotowy. Zawsze pierwszy, gdy trzeba było ruszyć z pomocą

    +Janku – dziękujemy Ci za wszystko. Za każdą wspólną akcję. Za każdą pomocną dłoń. Za Twoją gotowość i wytrwałość. Za wszystkie chwile spędzone razem. Za to, że zawsze można było na Ciebie liczyć. Zostaniesz z nami w naszej remizie, w naszych wspomnieniach i w historiach, które jeszcze nie raz będziemy sobie opowiadać. Twoja strażacka służba dobiegła końca. Spoczywaj w pokoju, Druhu Janie

  3. Lead

    To było kolejne zgłoszenie. Na ratunek ruszyli strażacy ochotnicy z OSP Lubrza (woj. lubuskie). "Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że będzie to jedna z najtrudniejszych akcji, z jakimi przyszło nam s... się zmierzyć" – przyznali druhowie.

    Treść

    Tym razem nie jechaliśmy tylko do osoby potrzebującej pomocy. Tym razem jechaliśmy ratować jednego z nas – naszego kolegę, naszego druha. Niestety, mimo podjętej walki i ogromnego wysiłku, nie udało się go uratować

    Janek był jednym z tych ludzi, na których zawsze można było liczyć. Dobry, pomocny, niezwykle wytrwały. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Kiedy trzeba było coś zrobić – robił. Kiedy ktoś potrzebował pomocy – pomagał. Kiedy rozlegał się alarm – był gotowy. I chyba każdy z nas pamięta Janka, który potrafił na swoim rowerze pojawić się w remizie szybciej niż niejeden z nas mieszkający znacznie bliżej i jadący samochodem. Taki właśnie był. Zawsze gotowy. Zawsze pierwszy, gdy trzeba było ruszyć z pomocą

    Janku – dziękujemy Ci za wszystko. Za każdą wspólną akcję. Za każdą pomocną dłoń. Za Twoją gotowość i wytrwałość. Za wszystkie chwile spędzone razem. Za to, że zawsze można było na Ciebie liczyć. Zostaniesz z nami w naszej remizie, w naszych wspomnieniach i w historiach, które jeszcze nie raz będziemy sobie opowiadać. Twoja strażacka służba dobiegła końca. Spoczywaj w pokoju, Druhu Janie