← Zestrzelenie myśliwca F-15E nad Iranem
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Koszmar pilota USA. Modlił się po zestrzeleniu nad Iranem

1 zmiana po publikacji w ciągu 5 h 10 min: 5 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 15.09 o 01:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

15.09 01:15 15.09 06:40
treść i dopisania 06:40
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Załoga podjęła próbę ratowania myśliwca, jednak szybko okazało się to niemożliwe. Lotnicy musieli się katapultować. Opadł Jeden z nich spadł na ziemię w odległości około pięciu mil od pilota "Alpha", łamiąc ramię i bark. Żołnierz mówił później, że modlił się, "spadając swobodnie" na ziemię za liniami wroga.

    ±Sześć godzin po strąceniu maszyny siły amerykańskie uratowały pierwszego pilota, prowadząc akcję pod ostrzałem irańskich sił.

    ±Misja odnalezienia drugiego członka załogi zakończyła się wówczas niepowodzeniem i oddział musiał się wycofać. Według przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generała Dana Caine'a, Caine'a w pewnym momencie Irańczycy zbliżyli się do "Bravo" na odległość zaledwie kilkuset metrów.

    ±W organizację kolejnej próby ratunku zaangażowała zaangażowało się CIA. Agencja przeprowadziła kampanię dezinformacyjną, aby zmylić irańskie siły, oraz użyła ściśle tajnych technologii do zlokalizowania żołnierza. Aby utorować drogę ratownikom, amerykańskie bombowce i drony uderzyły w siły Gwardii Rewolucyjnej rozmieszczone w pobliżu kryjówki "Bravo".

    ±Ratownicy i ocalony oficer napotkali poważne trudności na ziemi. Podwozia samolotów transportowych ugrzęzły w pustynnym piasku. Gdy stało się jasne, że maszyny nie wystartują, na ratunek wezwano kolejną tajną jednostkę sił powietrznych. Zapadła decyzja o zniszczeniu uwięzionych w piasku samolotów, z których każdy wyceniano był wyceniany na blisko 100 milionów dolarów, a także lekkich śmigłowców ratunkowych. Działanie to miało zapobiec przejęciu amerykańskiej technologii przez Iran.