±Cichocki mówił też o możliwych konsekwencjach społecznych i politycznych. - To To, co dzieje się w Kijowie Kijowie, może wywołać rewoltę wewnętrzną. Przecież żołnierze też słuchają, też czytają gazety i oglądają telewizję, sieci społecznościowe - wymieniał i zaznaczył, że w tak intensywnym konflikcie zaufanie do przywództwa jest bardzo ważne.
±Były ambasador ocenił również, że na w Ukrainie widać erozję przywództwa, a szczególne znaczenie ma sposób działania systemu mobilizacji. Według niego mechanizm ten jest podatny na nadużycia. - Wygląda jak polowania na łapówki, a nie poszukiwanie rekruta - oznajmił.