← Reakcja Sakiewicza na publikację Wirtualnej Polski
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Sakiewicz o publikacji TVN24 i WP. "Oni walczą z Republiką"

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 35 min: lead raz, 4 akapity zmienione, 6 usuniętych, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 15.09 o 09:15). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

15.09 09:00 15.09 10:50
treść i dopisania 10:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±"Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to załatwi mi ułaskawienie" - ten fragment protokołu przesłuchania odczytał 4 września w Sejmie Donald Tusk. Wirtualna Polska i TVN24 ustaliły, że tajemniczym "panem X" ma być Tomasz Sakiewicz, współwłaściciel Telewizji Republika. Obietnica ułaskawienia miała być rewanżem za miliony złotych, które prezes upadłej giełdy kryptowalut Przemysław Kral przelał stacji za reklamy, sponsoring konferencji CPAC i kongres w Waszyngtonie.

  2. 15.09
    lead · 3 akapity zmienione · 6 akapitów usuniętych · 5 akapitów dopisanych
    Lead

    - Oni naprawdę nie potrafią bez nas żyć - stwierdził Tomasz Sakiewicz, bohater najnowszego tekstu reporterów Sakiewicz odpowiedział na ustalenia Wirtualnej Polski i TVN24. - To wygląda trochę TVN24 na taką prywatną zemstę - dodał. antenie Telewizji Republika. Mówił o "prywatnej zemście", fakturach i obsesji Romana Giertycha na swoim punkcie. Nie odpowiedział jednak...

    Treść

    ±Zamiast odnieść się do zeznań, Sakiewicz przeniósł uwagę na TVN i sprawę Zondacrypto. - To, że TVN próbuje ukryć swoją rolę w sprawie kontaktów z Zondacrypto ze wszelką cenę. Bo myśmy ujawnili wszystkie faktury i to, co się dzisiaj stało, to oni musieli potwierdzić, przynajmniej to musieli potwierdzić, że to my mówiliśmy prawdę (…) - stwierdził Sakiewicz, dodając, stwierdził. Przekonywał też, że jego stacja nie przyjęła 37 mln tylko mln, a jedynie około 6 mln mln, "z czego część Kral nie zapłacił".

    ±Od Giertycha Sakiewicz mówił także o tym, że "Giertych jest zastępcą przeszedł do premiera i przedstawił się jako ofiara politycznej rozgrywki. Giertycha nazwał "zastępcą Tuska, który mi wytoczył trzy procesy". - My jesteśmy stroną sporu. Już nie tylko politycznego, ale i prawnego. I premier dostaje, ścigając mnie po sądach od lat zresztą, (…) dostaje zeznania, które mają we mnie uderzyć - stwierdził. Treść tych zeznań znów zeszła na dalszy plan, a na pierwszy wysunęły się intencje tych, którzy je ujawnili.

    ±Sakiewicz bronił się kalendarzem. - Myśmy nawet nie wiedzieli w marcu, że będziemy robić pod koniec maja konferencję CPAC - przekonywał Sakiewicz, dodając, że przekonywał. Jak dodał, "mgliste plany tej imprezy imprezy" pojawiły się gdzieś dopiero w połowie kwietnia". kwietnia. Te daty dotyczyły jednak konferencji. Protokół odczytany przez premiera mówi o czymś innym: o obietnicy ułaskawienia.

    Sakiewicz postanowił odnieść się do tych doniesień na antenie swojej stacji. Oprócz zarzutów o współpracę ze służbami, czy wręcz pisaniu materiałów pod dyktando służb, Sakiewicz stwierdził, że cała sprawa wygląda "na prywatną zemstę".

    - To, co jest zabezpieczone elektronicznie, to że my się zaczynamy upominać, że "może by jednak pan zapłacił te faktury, bo tak wypada" - przekonywał Sakiewicz.

    - Natomiast reszta to są konfabulacje osoby podejrzanej, którą reprezentuje wiceszef klubu, który od lat ma obsesję na moim punkcie. Kiedyś nawet napisał, ja mówię o Giertychu, że on nie został liderem prawicy przeze mnie osobiście i przez "Gazetę Polską", tylko dlatego, bo uważał, że bardziej wolimy Kaczyńskiego - mówił Sakiewicz.

    Współwłaściciel TV Republika mówił także o "jasnowidzeniu". Przekonywał, że z Kralem widział się tylko raz w marcu i nie mógł wtedy przewidzieć, że będzie organizował kongres w Waszyngtonie, który - jak stwierdził był związany z wygraną Nawrockiego w wyborach prezydenckich, a tej nie mógł przewidzieć, a "tym bardziej, że Trump go do siebie zaprosi".

    - Jesteśmy ofiarami zarówno Krala, jak i TVN - przekonywał Sakiewicz. - No, bo zobaczcie, kiedy to się dzieje. W momencie, kiedy TVN znowu zaczyna tracić oglądalność w stosunku do Republiki i kiedy narracja o tym, że oni robią coś bardzo złego, bo ta ws. Trybunału Konstytucyjnym zaczyna wygrywać w społeczeństwie, widzą, że wdepnęli na grabie, pan Cudak jednak nie okazał się nowym bohaterem narodowym, nie jest szlagierem i kobiety nie śnią o nim, więc postanawiają uderzyć - mówił.

    - Oni po prostu walczą z Republiką - dodał.

    +Sakiewicz odniósł się do tych doniesień na antenie swojej stacji, ale zamiast wyjaśnień przeszedł do ataku. Rzucał zarzuty o współpracę ze służbami, a nawet o pisanie materiałów pod ich dyktando. Całą sprawę nazwał "prywatną zemstą". Konkretów, które podważałyby ustalenia WP i TVN24, nie przedstawił.

    +Według Sakiewicza z zabezpieczonej elektronicznie korespondencji wynika tylko tyle, że Republika upominała się o zapłatę faktur. Jak relacjonował, sprowadzało się to do próśb w rodzaju "może by jednak pan zapłacił te faktury, bo tak wypada". Resztę zeznań nazwał "konfabulacjami osoby podejrzanej". Wskazał przy tym na Romana Giertycha, który, jak twierdzi, reprezentuje podejrzanego i "od lat ma obsesję" na jego punkcie. Na poparcie tej tezy sięgnął po spór sprzed lat: Giertych miał go kiedyś obwiniać o to, że nie został liderem prawicy.

    +Sakiewicz sięgnął też po argument o "jasnowidzeniu". Przekonywał, że z Kralem spotkał się tylko raz, w marcu, i nie mógł wtedy przewidzieć, że dojdzie do kongresu w Waszyngtonie. Jego zdaniem kongres był związany z wyborczym zwycięstwem Karola Nawrockiego, a tego zwycięstwa też nie dało się przewidzieć, "a tym bardziej, że Trump go do siebie zaprosi". Obietnica z protokołu, który odczytał premier, była jednak warunkowa. Ułaskawienie miało zostać załatwione, "jak Nawrocki zostanie prezydentem". Żadne jasnowidzenie nie było do tego potrzebne.

    +Na koniec Sakiewicz obsadził siebie i swoją stację w roli ofiar. - Jesteśmy ofiarami zarówno Krala, jak i TVN - przekonywał. Publikację tłumaczył telewizyjną rywalizacją. Jego zdaniem TVN zdecydował się "uderzyć", bo traci oglądalność na rzecz Republiki, a w sporze o Trybunał Konstytucyjny opinia publiczna ma przechylać się na stronę jego stacji. Znalazło się też miejsce na osobisty przytyk pod adresem Cudaka, który według Sakiewicza "nie okazał się nowym bohaterem narodowym". - Oni po prostu walczą z Republiką - podsumował. Padło więc wiele słów o oglądalności, zemście i wrogach Republiki, ale żadne z nich nie dotyczyło obietnicy ułaskawienia z protokołu.

    +- Oni po prostu walczą z Republiką - podsumował Sakiewicz. Wyjaśnienia, czy obiecywał komuś ułaskawienie po wygranej Karola Nawrockiego, na antenie Republiki nie usłyszeliśmy.