±To samo nazwisko – jak piszą autory autorzy artykułu – miało paść w relacjach byłych pracowników i współpracowników Zondacrypto, którym Kral opowiadał o kontaktach z Republiką. Według nich miał mówić: „Sakiewka [czyli Tomasz Sakiewicz red.] mi obiecał ułaskawienie i on o tym wie. I tego się boją”.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±4 września Donald Tusk w Sejmie nie wymienił z nazwiska autora cytowanych słów. Nazwał go „panem x”. To o nim mówił prokuraturze prezes upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysław Kral. „Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie”. „Ta obietnica ułaskawienia to było za te wszystkie płatności, to jest CPAC (konferencja współorganizowana przez TV Republikę), reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych” – odczytywał zeznania szef rządu.
+Kral poszedł na współpracę z prokuraturą i liczy na nadzwyczajne złagodzenie kary, czyli chce zostać tak zwanym małym świadkiem koronnym. Zeznał między innymi, że pośrednik między Zbigniewem Ziobrą a nim (jak wynika z innych ustaleń dziennikarzy, tym pośrednikiem był Artur Chodziński) zapewniał Krala: „Zbyszek zapoznał się z aktami. (…) Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił”.
+„Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 miliony złotych. Wypłaciłem 500 tysięcy zł ze swojego rachunku bankowego (…)”. To jest oczywista korzyść majątkowa. Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem” – cytował zeznania Tusk.