Dogrywka Polki z Finką, rekord życiowy na stojakach. Jedna skoczyła
± A to wynik - patrząc z późniejszych czasów - kosmiczny. Mówimy o polskich realiach, nie tych światowych, choć z drugiej strony - na świecie też nie ma obecnie zawodniczki, która mogłaby skakać na dawnym poziomie Jeleny Isinbajewej. Od 10 lat była tylko jedna udana próba na wysokości co najmniej pięciu metrów - Anżeliki Sidorowej w 2021 roku w Zurychu. I tyle. A to znaczy, że dziś Rogowska czy Pyrek dalej mogłyby walczyć o medale w dużych zawodach. Rekord Polski Anny wynosi 4.85 m, to 19. wynik w historii. Pyrek Monika skoczyła 4.82 m, też jest wśród 30 najlepszych tyczkarek w historii.
± Polka wystąpiła w mityngu Challenger Game Oulu - mającym rangę World Athletics Continental Tour - Challenger. Finowie liczyli oczywiście na swoje gwiazdy: Elinę Lampelę i Sagę Andersson. Zwłaszcza na tę pierwszą, 28-letnią już zawodniczkę, która błysnęła w marcu zeszłego roku w Apeldoorn. W halowych mistrzostwach Europy błyszczała była skuteczna w eliminacjach, a w finale ustanowiła rekord życiowy, skoczyła 4.70 m. Skończyła czwarta, bo Marie-Julie Bonnin, czyli późniejsza halowa mistrzyni świata z Nankinu, miała jedną nieudaną próbę mniej. Nie na tej wysokości, tu 4.70 m skoczyły za drugim razem. Przesądziło strącenie Lampeli na 4.30 m.