Ewa Chodakowska doświadczyła nieprzyjemnej sytuacji na lotnisku. Najpierw okazało się, że samolot, którym miała lecieć, ma uszkodzony silnik, a później została zatrzymana przez ochronę i policję. "... "Można sobie tylko wyobrazić szok na twarzach mojej rodziny — z którą podróżowałam i której pomogłam zorganizować ten wyjazd — nie wspominając o moim stresie i upokorzeniu" — napisała na InstaStories.
−Właśnie zmieniamy samolot. Inie robiłabym z tego tytułu żadnej dramy, gdyby ktoś z obsługi nie powiedział mi, że ten samolot powinien być już pięć lat na emeryturze... Pewne info, może warto zachować dla siebie
−Gdy dotarłam do bramki, by wejść na pokład, nagle mnie zatrzymano i odmówiono mi wstępu do samolotu. Pojawiła się ochrona, a następnie policja; musiałam się tłumaczyć przez prawie pół godziny. Ostatecznie mnie przeproszono — okazało się, że pomylono mnie z kobietą siedzącą za mną
−Można sobie tylko wyobrazić szok na twarzach mojej rodziny — z którą podróżowałam i której pomogłam zorganizować ten wyjazd — nie wspominając o moim stresie i upokorzeniu, gdy cała kolejka pasażerów przechodziła obok, patrząc, jak jestem zatrzymywana, tak jakbym zrobiła coś złego
+Ewa Chodakowska czekała w samolocie.
+Chodakowska była oburzona zachowaniem obsługi.
+Została zatrzymana na lotnisku.