← Usunięcie Macklemore'a z trasy Eda Sheerana
Interia · ciche edycje po publikacji · muzyka.interia.pl ↗

Fani bojkotują Eda Sheerana po usunięciu Macklemore'a z trasy. "Wybrałeś stronę, a historia to zapamięta”

1 zmiana po publikacji w ciągu 5 h 1 min: 1 usunięty, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 15.09 o 14:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

15.09 13:50 15.09 19:01
treść i dopisania 19:01
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 15.09
    1 akapit usunięty · 3 akapity dopisane
    Treść

    Ed Sheeran nie odniósł się dotąd publicznie do sprawy. Nie ogłoszono też, kto zastąpi Macklemore'a na pozostałych koncertach.

    +Ed Sheeran późnym popołudniem zabrał głos na Instagramie. "To ważne, abym przedstawił pewne fakty" - napisał, tłumacząc, że "cierpienie i ból wyrządzone obu stronom to ludzka tragedia". Podkreślił, że on szanuje Macklemore'a jako artystę i nie wpływa na to, co supporty prezentują na scenie.

    +We wpisie odnosi się do tego, że po propalestyńskich komentarzach Macklemore'a w New Jersey skontaktowali się z nim promotorzy i właściciele miejsc, w których mają się odbyć kolejne koncerty. Sheeran podkreślił, że decyzja nie należała do niego, bo to nie on jest stroną umów.

    +Przyznał, że nie wypowiada się głośno na temat sytuacji w Gazie, stwierdzając: "Mam własne poglądy na temat tego niszczycielskiego konfliktu. To, że nie wypowiadam się publicznie, nie znaczy, że ich nie mam, ani że mi nie zależy".