Promocje alkoholu typu "12+12" czy "6+6" mogą wkrótce zniknąć. Chodzi o oferty, które zachęcają klientów do kupowania większej liczby butelek w zamian za dodatkowe sztuki lub niższą cenę jednostkow... jednostkową. Kamil, autor i twórca popularnego profilu "Pomysłodawcy", uważa, że takie promocje zwiększają dostępność alkoholu. — Trzeba wypiłować trochę tych stopni z drabiny prowadzącej do alkoholizmu, bo jest ich za dużo — mówi "Faktowi".
−Problem polega na tym, że takie wymuszanie zakupu określonej ilości alkoholu u wielu osób może również predysponować do zwiększenia jego spożycia za pośrednictwem zwiększenia jego dostępności w domu
−Ktoś stwierdzi, że mam te 24 piwa, to wypiję jedno, a potem następnego wieczoru, a może znowu sobie "strzelę browarka", skoro mam ich tyle. No i tak się wpada po prostu w błędne koło