Mąż Urszuli S. z Siecieborzyc bardzo starannie zaplanował zabójstwo. Wysłał jej skonstruowaną przez siebie bombę. Kobieta cudem uniknęła śmierci. Sąd pierwszej instancji skazał Błażeja K. na 25 lat...
−Błażej K. został skazany na dożywocie za wysłanie paczki z bombą swojej żonie i usiłowanie zabójstwa jej, dwóch dzieci oraz babci.
−Błazej K. będzie mógł sie ubiegać o przedterminowe zwolnienie z więzienia po odbyciu 35 lat kary.
−Błażej K. wysłał żonie paczkę z bombą, bo chciał ją zabić za to, że od niego odeszła.
−Błażej K. nie przyznał się do winy.
−Urszula S. cudem uniknęła śmierci, straciła rękę, przeszła kilkadziesiąt operacji.
−Błażej K. chciał się zemścić na żonie.
−Paczka wybuchła w kuchni domu, gdy pani Urszula ją otwierała.
+— Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że obsesja na punkcie pokrzywdzonej nie minie
+— To nie jest człowiek, który może wrócić do społeczeństwa. Zdaję sobie sprawę, że kara dożywocia jest karą eliminacyjną i należy go ze społeczeństwa wyeliminować
+— Na wymiar kary wpływ miały opinie biegłych o tym, że oskarżony jest człowiekiem bardzo niebezpiecznym. Nie znosi sprzeciwu, dominuje, jest osobą bardzo agresywną, skorą do używania przemocy