Najpierw odebrano im dobre imię, potem dom. Oskarżenia okazały się fałszywe, ale spełniły swoje zadanie: miały sprawić, by nikt nie protestował, gdy w imię wielomilionowego interesu eksmitowano matkę i jej niepełnosprawnego syna. Trudno o bardziej bolesny obraz Kościoła, który bardziej troszczy się o wartość gruntu niż o wartość człowieka.
±2 września w Poznaniu wyeksmitowano na bruk matkę z niepełnosprawnym synem. Żeby kogoś skrzywdzić, trzeba go najpierw oczernić. Pani Sandra, wychowująca 15-letniego niepełnosprawnego intelektualnie syna, została przez przedstawiciela Kościoła pomówiona o to, że się nad nim znęca. Poza tym rzecznik parafii głosił, że eksmisja nie dotyczy syna, bo ten jest u ojca. Jednak fakty temu przeczą.
±Kościół sprzedał grunty na Osiedlu Maltańskim deweloperowi za 421 mln zł. Do wysiedlenia pozostało jeszcze ponad 250 rodzin. Syn pani Sandry, osoba niepełnosprawna, Sandry powinien zgodnie z prawem lokatorskim dostać lokal socjalny. Tymczasem zaproponowano mu zaledwie wynajęcie pokoju w hotelu robotniczym na 12 miesięcy. Potem już nic, potem przytułek. Nic dziwnego, że matka odrzuciła tę propozycję.