We wtorek 15 września niemiecki minister spraw zagranicznych obrony Borys Pistorius zjawił się w USA z ważną wizytą. Jego spotkanie z amerykańskim odpowiednikiem Pete’em Hegsethem odbiegało jednak od oczekiwań Berlina. — Niemcy potrzebują obecnie USA bardziej niż USA potrzebują Niemiec — pisze dziennikarka "Die Welt" Rixa Fursen.
±Po wizycie Pistoriusa w Pentagonie pozostaje zatem przede wszystkim wspólna obietnica, że w przyszłości strony będą ściślej współpracować. Minister, Niemiecki minister, który udał się do Waszyngtonu z pragnieniem nabycia pocisków Tomahawk i Typhon oraz obawami przed wycofaniem amerykańskich wojsk, wiele nie osiągnął. Podsumowując: najważniejsze w kontekście spotkania w USA nie jest to, co zostało uzgodnione, lecz to, co pozostało nierozstrzygnięte.