±Przypomnijmy, że Wirtualna Polska i TVN24 ustaliły, że to prezes i współwłaściciel Telewizji Republika miał obiecywać szefowi Zondacrypto "załatwienie" ułaskawienia przez prezydenta Karola Nawrockiego. Czy te ustalenia uderzają w TV Republika, czy też tylko w samego Tomasza Sakiewicza. Sakiewicza?
±- – Polityka i życie społeczne są w obecnej kulturze silnie spersonalizowane - – stwierdził prof. Rafał Chwedoruk. - – Więc jeśli coś dotyczy jednostki, dotyczy też instytucji. instytucji, z którą jest związany. Tym bardziej, kiedy mówimy o mediach (…), tym bardziej że to wszystko wpisuje się bez większego problemu w konteksty głównego sporu politycznego w Polsce, a trudno powiedzieć o mediach związanych z tym redaktorem, by były mediami abstrahującymi od głównego konfliktu politycznego w Polsce - – dodał.
±- – Koalicja rządząca próbuje to skleić z prezydentem Nawrockim, który był na konferencji CPAC, sponsorowanej przez Zondacrypto. Czy prezydent i jego wizerunek odczuwa odczuwają w jakikolwiek sposób te próby uderzania w niego za pomocą tej afery? - – dopytywał prowadzący program Paweł Pawłowski.
±- – Nie ulega wątpliwości, że jeszcze nie będąc prezydentem, choć od biedy i w czasie prezydentury można by znaleźć takie precedensy, nie zawsze ten polityk zachowywał daleko idącą ostrożność, jeśli chodzi o uczestnictwo w mniej lub bardziej politycznych wydarzeniach. Natomiast jeśli chodzi o reakcję opinii publicznej, to pamiętajmy, że żyjemy w bardzo stabilnym systemie partyjnym. Systemie, w który którym olbrzymia część wyborców a priori przyjmuje jako wiarygodne komunikaty generowane przez tę formację i tych polityków, z którymi się utożsamia. W przypadku prezydenta trwa jego swoisty miesiąc miodowy z opinią publiczną, na który składają się po pierwsze ogólne zjawiska dotyczące pierwszych kilkunastu co najmniej miesięcy prezydentury, a po drugie dochodzą do tego takie wydarzenia, w których Karol Nawrocki stał się liderem popularnego społecznie tematu, choćby w relacjach polsko-ukraińskich i postawie Kijowa wobec Warszawy, i za to zbiera sondażową premię. Więc trudno się spodziewać, by afera Zondacrypto, nawet jeśli różne jej odnogi będą wyraźnie prowadziły do środowiska bliskiego prezydentowi, mogły mogła mu zaszkodzić - – stwierdził prof. Rafał Chwedoruk.
±Pytany o możliwość powrotu do polityki Zbigniewa Ziobry, lub nawet ponownego objęcia przez niego stanowiska ministra sprawiedliwości odparł, że byłaby to "ścieżka niezwykle długa". - – Zdarzały się w polskiej polityce powroty, mniej czy bardziej udane, vide Jrzy Jerzy Buzek, vide Leszek Miller, czy Waldemar Pawlak. Natomiast w przypadku Zbigniewa Ziobry trudno sobie wyobrazić taki powrót - – dodał.
±Jego zdaniem, jeśli PiS wróci do władzy, to będzie tworzyć rząd koalicyjny. - – Trudno mi sobie wyobrazić jakiegokolwiek koalicjanta na prawicy, który chętnie przyjąłby Zbigniewa Ziobro w roli ministra sprawiedliwości. Ten polityk może tylko liczyć tylko na to, że prawica wróci do władzy i to stanie się zaczynem wyciszania jego sprawy, tak w wymiarze politycznym, jak i w wymiarze prawnym - – ocenił prof. Rafał Chwedoruk.
−- Zbigniew Ziobro jest w dość specyficznej sytuacji. Jest ponownym członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ponownie oznacza, że jego drogi z PiS się rozeszły. Rozeszły się jego drogi z partią, w której niezwykle ceniona przez wyborców i przez działaczy była lojalność - stwierdził ekspert. Zwrócił też uwagę, że "polityczny rachunek", który PiS otrzymuje z jego powodu jest "niezwykle wysoki".
−- Zondacrypto to tylko kolejna odsłona serialu, z którego PiS musiało się tłumaczyć - mówił.
+W ocenie eksperta w dłuższej perspektywie to właśnie otoczenie partyjne, a nie sam prezydent, poniesie największe koszty tej sytuacji.