← Ujawnienie tożsamości 'pana X'
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

"Swoisty miesiąc miodowy". Ekspert o wpływie afery Zondacrypto na prezydenta

1 zmiana po publikacji w ciągu 5 min: 6 akapitów zmienionych, 2 usunięte, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 16.09 o 11:55). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

16.09 11:40 16.09 12:00
treść i dopisania 12:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 16.09
    6 akapitów zmienionych · 2 akapity usunięte · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Przypomnijmy, że Wirtualna Polska i TVN24 ustaliły, że to prezes i współwłaściciel Telewizji Republika miał obiecywać szefowi Zondacrypto "załatwienie" ułaskawienia przez prezydenta Karola Nawrockiego. Czy te ustalenia uderzają w TV Republika, czy też tylko w samego Tomasza Sakiewicza. Sakiewicza?

    ±- Polityka i życie społeczne są w obecnej kulturze silnie spersonalizowane - stwierdził prof. Rafał Chwedoruk. - Więc jeśli coś dotyczy jednostki, dotyczy też instytucji. instytucji, z którą jest związany. Tym bardziej, kiedy mówimy o mediach (…), tym bardziej że to wszystko wpisuje się bez większego problemu w konteksty głównego sporu politycznego w Polsce, a trudno powiedzieć o mediach związanych z tym redaktorem, by były mediami abstrahującymi od głównego konfliktu politycznego w Polsce - dodał.

    ±- Koalicja rządząca próbuje to skleić z prezydentem Nawrockim, który był na konferencji CPAC, sponsorowanej przez Zondacrypto. Czy prezydent i jego wizerunek odczuwa odczuwają w jakikolwiek sposób te próby uderzania w niego za pomocą tej afery? - dopytywał prowadzący program Paweł Pawłowski.

    ±- Nie ulega wątpliwości, że jeszcze nie będąc prezydentem, choć od biedy i w czasie prezydentury można by znaleźć takie precedensy, nie zawsze ten polityk zachowywał daleko idącą ostrożność, jeśli chodzi o uczestnictwo w mniej lub bardziej politycznych wydarzeniach. Natomiast jeśli chodzi o reakcję opinii publicznej, to pamiętajmy, że żyjemy w bardzo stabilnym systemie partyjnym. Systemie, w który którym olbrzymia część wyborców a priori przyjmuje jako wiarygodne komunikaty generowane przez tę formację i tych polityków, z którymi się utożsamia. W przypadku prezydenta trwa jego swoisty miesiąc miodowy z opinią publiczną, na który składają się po pierwsze ogólne zjawiska dotyczące pierwszych kilkunastu co najmniej miesięcy prezydentury, a po drugie dochodzą do tego takie wydarzenia, w których Karol Nawrocki stał się liderem popularnego społecznie tematu, choćby w relacjach polsko-ukraińskich i postawie Kijowa wobec Warszawy, i za to zbiera sondażową premię. Więc trudno się spodziewać, by afera Zondacrypto, nawet jeśli różne jej odnogi będą wyraźnie prowadziły do środowiska bliskiego prezydentowi, mogły mogła mu zaszkodzić - stwierdził prof. Rafał Chwedoruk.

    ±Pytany o możliwość powrotu do polityki Zbigniewa Ziobry, lub nawet ponownego objęcia przez niego stanowiska ministra sprawiedliwości odparł, że byłaby to "ścieżka niezwykle długa". - Zdarzały się w polskiej polityce powroty, mniej czy bardziej udane, vide Jrzy Jerzy Buzek, vide Leszek Miller, czy Waldemar Pawlak. Natomiast w przypadku Zbigniewa Ziobry trudno sobie wyobrazić taki powrót - dodał.

    ±Jego zdaniem, jeśli PiS wróci do władzy, to będzie tworzyć rząd koalicyjny. - Trudno mi sobie wyobrazić jakiegokolwiek koalicjanta na prawicy, który chętnie przyjąłby Zbigniewa Ziobro w roli ministra sprawiedliwości. Ten polityk może tylko liczyć tylko na to, że prawica wróci do władzy i to stanie się zaczynem wyciszania jego sprawy, tak w wymiarze politycznym, jak i w wymiarze prawnym - ocenił prof. Rafał Chwedoruk.

    - Zbigniew Ziobro jest w dość specyficznej sytuacji. Jest ponownym członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ponownie oznacza, że jego drogi z PiS się rozeszły. Rozeszły się jego drogi z partią, w której niezwykle ceniona przez wyborców i przez działaczy była lojalność - stwierdził ekspert. Zwrócił też uwagę, że "polityczny rachunek", który PiS otrzymuje z jego powodu jest "niezwykle wysoki".

    - Zondacrypto to tylko kolejna odsłona serialu, z którego PiS musiało się tłumaczyć - mówił.

    +W ocenie eksperta w dłuższej perspektywie to właśnie otoczenie partyjne, a nie sam prezydent, poniesie największe koszty tej sytuacji.