— Jeśli Europa zaatakuje Federację Rosyjską, to będzie to zupełnie inna wojna i będzie bardzo krótka — oznajmił minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Stwierdził również, że jego kraj nie dąży do konfrontacji z Zachodem. Słowa te padły choć nie ma żądnych przesłanek świadczących, aby któryś z europejskich krajów planował atak na Rosję.
+Rosyjski minister próbuje przekonać swoją wypowiedzią, że to Rosja może zostać zaatakowana. W rzeczywistość nie ma obecnie żadnych doniesień, aby którekolwiek państwo europejskie planowało atak na Rosję. W ostatnich latach znacząco wzrosły nakłady na wojsko w wielu krajach Starego Kontynentu, ale jest to spowodowane agresywnymi działaniami Rosji oraz jej niczym niesprowokowaną inwazją na Ukrainę. Działania Europy mają więc charakter defensywny, a nie ofensywny. Jednocześnie m.in. w Polsce, krajach bałtyckich, czy ostatnio w Niemczech dochodziło do prób sabotażu, za które podejrzewa się Kreml.