Miał jechać zygzakiem, rozbijać samochody, a potem uciekać przed wszystkimi, którzy próbowali go zatrzymać. Kiedy 38-letni mieszkaniec Piekar Śląskich odważył się zareagować, omal nie przypłacił tego życiem. Kierowca przewiózł go na masce auta. Dziś prokuratura podała nowe ustalenia. Badania wykazały, że pirat drogowy, 37-letni Marcin E., był pijany i pod wpływem środków psychotropowych. Śledczy skierowali wniosek o W czwartek sąd zastosował trzymiesięczny areszt.
±Śledczy postawili Marcinowi E. dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy oraz usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 38-letniego mężczyzny, który próbował go zatrzymać. Drugi zarzut odnosi się do kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Śledczy skierowali wniosek o tymczasowe aresztowanie.
−— Będziemy kierować wniosek o tymczasowe aresztowanie — zapowiada prok. Beata Huras.
−Według naszych informacji sąd ma zająć się sprawą aresztu w czwartek (17 września) w godzinach porannych. Za popełnione przestępstwa grozi nawet do 20 lat więzienia.
+- W czwartek (17 września) Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach aresztował mężczyznę na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi mu nawet do 20 lat więzienia — powiedziała prokurator Justyna Rzeszut, szefowa tarnogórskiej prokuratury.