Około 4 km cztery kilometry od polskiej granicy doszło do eksplozji drona - przekazał rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski. Operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej (...) zostało zakończone - podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Wcześniej lotnictwo zostało poderwane w związku z rosyjskimi atakami na zachodzie Ukrainy.
±Na Wcześniej na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego w czwartek zostały włączone syreny alarmowe w związku z zagrożeniem podczas ataku Rosji na Ukrainie - potwierdziły służby wojewodów.
±- Niedaleko Bardzo blisko polskiej granicy, niedaleko Jagodzina, to jest tam koło Dorohuska, znowu zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową. Była bardzo masywna eksplozja - powiedział natomiast na czwartkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk. - . Nasze samoloty zostały poderwane też do akcji - zaznaczył.
−RCB poinformowało później o odwołaniu zagrożenia.
+RCB poinformowało później o odwołaniu zagrożenia. "UWAGA! Odwołano zagrożenie atakiem z powietrza. Brak zagrożenia na terenie Polski" - podało RCB. Komunikat został wysłany do odbiorców na terenie woj. podkarpackiego i lubelskiego.
+Ppłk Goryszewski powiedział też, że obiekt został wstępnie określony jako "bezzałogowy statek powietrzny odrzutowy". - Natomiast potwierdzamy, czy to był inny obiekt, musimy sobie to potwierdzić, czy to był na pewno bezzałogowy statek powietrzny odrzutowy, czy też jakiś pocisk - powiedział.
+Goryszewski zaznaczył, że obiekt ten "miał znaczną prędkość, więc na pewno nie był to zwykły bezzałogowiec". - To był pojedynczy obiekt. więc tutaj nie ma zagrożenia innymi obiektami - dodał przy tym.
+Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z kanclerzem Austrii Christianem Stockerem, premier Tusk mówił o "masywnym, bardzo brutalnym" rosyjskim ataku na zachodnią część Ukrainy.