Lead
W Łodzi około godziny 11:40 było słychać dwa potężne huki huki. Ten był związany z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe — donoszą czytelnicy "Faktu". Straż pożarna aktualnie potwierdza, że też słyszała ten dźwięk, ale nie ma informacji o wybuchach. — Brak konkretnych zgłoszeń — informuje rzecznik KW PSP w Łodzi Jędrzej Pawlak. Z najnowszych informacji wynika, że dźwięk przypominający eksplozję to efekt wojskowych samolotów, które leciały na wschód. potwierdza Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Treść
±— Około godziny 11:40 usłyszałam potężny huk. Myślałam, że to wybuch. Okna mi się trzęsły. Po chwili usłyszałam drugi — mówi pani Katarzyna Katarzyna, mieszkanka dzielnicy Bałuty w Łodzi. Nie widziała żadnego dymu. dymu, czy też ognia. Potężny huk usłyszeli też mieszkańcy innych dzielnic Łodzi.
−Rzecznik strażaków w rozmowie z "Faktem" podkreśla, że mundurowi też słyszeli huk. Jest teraz sprawdzany, skąd pochodzi. — Na razie nie mamy informacji, żeby coś się stało — dodaje. — Zgodnie z doniesieniami prasowymi wojsko leciało na wschód — dodał strażak w najnowszym komunikacie.
−Ten artykuł to informacja pilna. Jest w trakcie aktualizacji. Wkrótce napiszemy więcej na temat tego wydarzenia.
+"Informujemy, że huk słyszalny dziś przed południem w centralnej części Polski związany był z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe. Maszyny zostały poderwane w związku z koniecznością zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej podczas uderzeń Federacji Rosyjskiej z użyciem odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych na cele w zachodniej części Ukrainy" — przekazało w najnowszym komunikacie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.