← Atak Rosji blisko granicy z Polską
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Rosja zaatakowała kilka kilometrów od Polski. Jest reakcja szefa MON: "Podjąłem decyzję"

2 zmiany po publikacji w ciągu 35 min: 1 akapit zmieniony, 8 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 17.09 o 14:45). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

17.09 14:30 17.09 16:25
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 14:50–15:20 · dopisanie · 7 akapitów, 234 słowa rozwiń
    1. Treść

      +Głos w tej sprawie zabrał także wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.

      +- Po pierwsze nie doszło do przekroczenia granicy Rzeczypospolitej Polskiej, po drugie mamy do czynienia z uderzeniem prawdopodobnie drona odrzutowego 4 km od granicy z Polską, prawdopodobnie w stację benzynową - powiedział w Sejmie Tomczyk.

      +Wiceminister zaznaczył, że polskie wojsko było przygotowane na możliwość zestrzelenia obiektu, gdyby ten zbliżył się do granicy i stwarzał ryzyko jej przekroczenia. - Dowódca operacyjny wydał rozkaz autoryzacji i był gotowy do zestrzelenia tych obiektów, gdyby one zbliżyły się do granicy z Polską - tłumaczył wiceminister.

      +Wiceminister podkreślił, że sytuacja jest również lekcją dla polskiego społeczeństwa dotyczącą reagowania na zagrożenia. - Nie ma drogi na skróty. My będziemy musieli jako społeczeństwo, jako obywatele, jako politycy przejść tę lekcję i uczyć się, co oznaczają syreny, jak wyglądają te alarmy - mówił. Zachęcił przy tym do zapoznania się z poradnikiem bezpieczeństwa i śledzenia oficjalnych komunikatów.

      +Tomczyk podziękował również mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia za cierpliwość w związku z częstymi komunikatami dotyczącymi bezpieczeństwa. Jego zdaniem wynika to ze zmiany strategii rosyjskich ataków na Ukrainę.

      +- To nie są już ataki raz na tydzień, dwa tygodnie w nocy, tylko jest to permanentne utrzymywanie gotowości bojowej Ukrainy po to, żeby właśnie Ukraina straciła tego ducha. To jest po prostu zmiana tej strategii, co wpływa oczywiście też na nas - powiedział wiceminister.

      +Na koniec Tomczyk podziękował żołnierzom Wojska Polskiego oraz osobom pracującym na stanowiskach dowodzenia.

  2. 17.09
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±O poderwaniu polskich samolotów informował również premier Donald Tusk. Dowództwo Operacyjne RSZ wyjaśniło z kolei, że huk słyszany przed południem w centralnej Polsce był efektem przekroczenia bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe. Wcześniej mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali alert RCB dotyczący zagrożenia atakiem z powietrza. Komunikat został później odwołany.

    +O poderwaniu polskich samolotów mówił również premier Donald Tusk. Z informacji przekazanych przez szefa rządu wynika, że dron spadł niedaleko Drohuska, w pobliżu przejścia granicznego w ukraińskim Jagodzinie. Celem była prawdopodobnie stacja benzynowa. Doszło do masywnej eksplozji.