← Upadek drona przy granicy
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Znów zawyły syreny. Gen. Polko nie gryzie się w język

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h: lead raz, 3 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 17.09 o 16:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

17.09 16:05 17.09 19:10
treść i dopisania 17:20
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Generałowi chodzi jednak o to, żeby ludzie dostawali bieżące informacje, a nie jeden komunikat i ciszę aż do odwołania alarmu. Jeśli ktoś dostaje polecenie, żeby "znaleźć bezpieczne miejsce", często nie wie, gdzie ma się schronić. Zdaniem Polki to wręcz paraliżuje pracę firm i szkół.

    ±Polko uważa, że państwo za często przerzuca odpowiedzialność na obywateli. - Mamy pretensje do ludzi, że ignorują alarmy i nie uciekają do schronów. Tylko często nie wiedzą, gdzie jest najbliższy schron. Inna rzecz, że tych brakuje. Nie można uciekać od problemów. A problem jest w tym, kiedy i w jakim zakresie uruchamiamy alarmy alarmy. A obywatelom brak świadomości sytuacyjnej co robić - podkreśla.

  2. 17.09
    lead · 1 akapit zmieniony
    Lead

    Rosyjski dron spadł lub został zniszczony ok. 4 km od polskiej granicy, a na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu znów zawyły syreny. Gen. Włodzimierz Usarek ostrzega w rozmowie z WP, że takich sytuacji będzie więcej. Gen. Roman Polko... więcej....

    Treść

    ±Po ok. godzinie alert odwołano. Według pierwszych ustaleń rosyjski dron odrzutowy spadł lub został zniszczony ok. 4 km od granicy, po stronie ukraińskiej, prawdopodobnie na w rejonie stacji benzynowej. Wojsko poderwało myśliwce F-16, bo dron szybko zbliżał się do granicy. Do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej nie doszło.