+Premier powiedział, że „potencjalne, możliwe uderzenia będą miały charakter w cudzysłowie przypadkowy, tak aby paraliżować, albo przynajmniej osłabiać motywację państw NATO, aby stosować stosowne przepisy NATO-wskie w przypadku agresji na któryś z krajów członkowskich”.
+– Istnieje realne ryzyko, że na teren któregoś z państw, bądź kilku państw NATO na wschodniej flance mogą wlatywać drony lub innego typu pociski, dokonywać nawet zniszczeń. I oficjalna narracja będzie taka, że jest to przypadek i że nie ma powodu, aby ktokolwiek myślał o jakiejś odpowiedzi ze strony NATO – powiedział Tusk.
+Dodał, że celem Rosji jest „osłabienie generalnie integralności NATO i przede wszystkim przekonanie (...) państw NATO-wskich, że art. 5 jest bardziej teoretyczny niż praktyczny”. Tusk zaznaczył, że „te przypadkowe uderzenia mogą się powtarzać”.
+Według szefa rządu w nowej strategii rosyjskiej „są także domniemane możliwe zmiany polityczne w niektórych państwach europejskich”, przypominając, że w różnych państwach zbliżają się wybory i „nie brakuje sił, które można nazwać jawną opcją prorosyjską”.
+– Wydaje się rzeczą absolutnie niezbędną, żebyśmy wszyscy, niezależnie od tego, jakie barwy polityczne prezentujemy – i tu też zwracam się szczególnie do koleżanek i kolegów z Konfederacji – żeby w żadnym wypadku, nie uczestniczyć, niechcący czy intencyjne, w promowaniu treści, na jakich bardzo zależy Rosjanom – apelował szef rządu.
+Podkreślił, że „szczucie na Unię Europejską, szczucie na naszych sojuszników, szczucie na Ukraińców, jest wprost wykonywaniem strategii rosyjskiej”. – Wszyscy to muszą wreszcie zrozumieć – podkreślił.
+Zaapelował też do wszystkich na sejmowej sali, by „wszędzie tam, gdzie rzecz będzie dotyczyła bezpieczeństwa naszych granic, powietrza nad Polską, bezpieczeństwa naszych domów, żeby mówić jednym głosem, podejmować wspólne decyzje, nie wahać się i pokazać, że wszyscy jesteśmy, niezależnie od poglądów politycznych, patriotami w chwili próby”