−Polska od dłuższego czasu zabiega o zwiększenie obecności wojsk sojuszniczych na wschodniej flance NATO. Wysiłki te nasiliły się po rosyjskiej inwazji na sąsiednią Ukrainę, która wywołała poważne obawy o bezpieczeństwo regionu. Warszawa konsekwentnie apeluje o wzmocnienie obecności wojskowej USA i innych państw NATO, argumentując, że jest to kluczowe dla odstraszania potencjalnych zagrożeń ze strony Rosji.
−Obecnie żołnierze USA stacjonują w Polsce na zasadzie rotacyjnej.
+Wpis prezydenta pojawia się po szeregu rozmów przedstawicieli jego administracji w Polsce. W ubiegłym tygodniu Polskę odwiedziła amerykańska delegacja, na czele której stał podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas DiNanno i zastępca asystenta sekretarza wojny ds. NATO i Europy William Cappelletti. Amerykanie spotkali się z przedstawicielami MON i Kancelarii Prezydenta, a wśród tematów rozmów była stała obecność wojsk USA w Polsce. Przedstawiono im też potencjalne lokalizacje przyszłych baz.
+Według wiceszefa MON Pawła Zalewskiego, rozmowy na ten temat były szczegółowe. W środę wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że decyzja w sprawie ustanowienia baz zapadnie w ciągu kilku tygodni, po zakończeniu przez Pentagon prowadzonego przeglądu sił USA w Europie, który ma zdecydować o nowej konfiguracji amerykańskiej obecności na kontynencie. Przegląd ten ma zakończyć się w listopadzie lub grudniu.
+Stała obecność sił USA będzie też jednym z tematów jego rozmów z jego amerykańskim odpowiednikiem Petem Hegsethem w Pentagonie w przyszłą środę.
+W czwartek o swojej „ofensywie dyplomatycznej” w sprawie realizacji obietnicy prezydenta Donalda Trumpa o wysłaniu 5 tys. dodatkowych wojsk USA do Polski poinformował z kolei charge d'affairs ambasady RP w Waszyngtonie Bogdan Klich. Dyplomata odbył w środę i czwartek rozmowy z republikańskimi kongresmenami Michaelem McCaulem i Michaelem Rullim. Jest to część prowadzonych od dłuższego czasu wysiłków.
+Kwestii rozmieszczenia sił USA m.in. w Europie poświęcone było też czwartkowe zamknięte wysłuchanie wiceszefa Pentagonu Elbridge'a Colby'ego przed senacką komisją ds. sił zbrojnych. Jednak według portalu Punchbowl News, senatorowie obydwu partii byli niezadowoleni z odpowiedzi urzędnika odpowiedzialnego za przegląd sił USA, narzekając na mało konkretne i pogardliwe odpowiedzi.
+Na temat przyszłych przetasowań w rozmieszczeniu wojsk w tym tygodniu w Pentagonie rozmawiał też niemiecki minister obrony Boris Pistorius. Przyznał jednak we wtorek, że nadal nie ma jasności co do dalszych ruchów Pentagonu.
+Obecnie żołnierze USA stacjonują w Polsce na zasadzie rotacyjnej w ramach której jednostki są okresowo zmieniane. Stała obecność oznaczałaby rozmieszczenie konkretnych jednostek USA w Polsce na dłuższy czas, wraz z infrastrukturą i zapleczem dla żołnierzy oraz ich rodzin.
+Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poproszony na antenie Polsat News o komentarz w tej sprawie, odparł, że jest to dobra informacja dla wszystkich, także w kontekście obecnych zagrożeń. Myśmy dzisiaj jeszcze mieli informację od Amerykanów, że taka komunikacja ze strony pana prezydenta Trumpa zostanie poczyniona, więc cieszę się, że mogę na żywo de facto ją skomentować - dodał.
+Jak podkreślił, należy zwrócić uwagę na „kontekst historyczny” i to, że „nie jest to przypadkowa data”, kiedy prezydent USA przekazuje taką informację. Myśmy byli po prostu w bezpośrednim kontakcie, wymienialiśmy się opiniami z Białym Domem, kiedy ta decyzja ma ujrzeć światło dzienne i pojawił się koncept, żeby to się odbyło 17 września, dlatego, żeby też pokazać pewnego rodzaju zapobiegliwość Amerykanów - podkreślił minister.
+Zapytany o możliwą lokalizację bazy, Przydacz stwierdził, że są prawdopodobnie „dwie lokalizacje i teraz trwają dyskusje jak będzie wyglądać ostateczna decyzja”.