−Gospodarze trafili trzykrotnie w pierwszej połowie: gole zdobyli Yeremy Pino (10), Chris Richards (27-głową) oraz Jorgen Strand Larsen (34), który wykorzystał rzut karny. Wynik w końcówce ustalił Eddie Nketiah (89).
−Lech kończył mecz w osłabieniu. W 87. minucie Radosław Murawski dostał drugą żółtą kartkę i został wykluczony z gry.
+„Kolejorz” w premierowym pojedynku Ligi Europy otrzymał lekcję futbolu od zespołu, który nie jest nawet średniakiem angielskiej ekstraklasy. Poznaniacy szczególnie w pierwszej połowie srogo zapłacili za indywidualne błędy, a emocje zakończyły się po 45 minutach.
+Mecz mógł się idealnie rozpocząć dla lechitów. Już pierwsza akcja w ich wykonaniu mogła, a nawet powinna zakończyć się golem, ale Mikael Ishak źle odstawił nogę po podaniu Patrika Walemarka z boku pola karnego.
+Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i na bramkę Poznaniaków sunął atak za atakiem. Szczególnie Yeremy Pino dawał się we znaki defensorom „Kolejorza”. Pierwszego gola to jednak mistrzowie Polski podarowali rywalom. Fatalny błąd popełnił Terry Yegbe, który z autu tak wyrzucił piłkę, że spadła pod nogi Pino. Defensywa „Kolejorza” nie zdążyła zareagować, a hiszpański napastnik w sytuacji sam na sam nie dał szans Mateuszowi Lisowi.
+Lechowi ciężko było wrócić do gry po bramce straconej w tak kuriozalny sposób. Piłkarze Crystal Palace świetnie grali pressingiem, zmuszając Poznaniaków do błędów i strat w środku pola. Goście próbowali odpowiadać tym samym, ale Anglicy nie popełniali aż tyle błędów. W 22. minucie znów przed szansą stanął Ishak, który po zagraniu Radosława Murawskiego bez przyjęcia uderzył nad poprzeczką.
+Po krótkim okresie dość wyrównanej gry, Londyńczycy podwyższyli rezultat. Chris Richards głową pokonał Lisa po znakomitym dośrodkowaniu Adama Whartona z rzutu rożnego.
+Lechici szukali kontaktowego gola, ale to ataki gospodarzy były zdecydowanie bardziej groźne. Szarżującego w polu karnym Pino nieprzepisowo zatrzymał Murawski, a słowacki arbiter Michal Ocenas nie miał wątpliwości. „11” na gola zamienił Jorgen Strand Larsen.
+Jeszcze przed przerwą podopieczni Nielsa Frederiksena stracili czwartą bramką, ale na ich szczęście padła ze spalonego. Najbardziej odetchnął Yegbe, który był autorem samobójczego i całkiem efektownego trafienia.
+Po zmianie stron widowisko nie było już tak ekscytujące. Znacząco spadło tempo meczu, a Anglicy nie atakowali już z taką determinacją, choć wciąż posiadali kontrolę nad spotkaniem.
+W 55. minucie goście wyprowadzili nieźle zapowiadający się kontratak, ale Luis Palma uderzył zbyt lekko, by pokonać golkipera gości.
+Crystal Palace po niezwykle efektownej akcji mógł prowadzić 4:0, lecz Michał Gurgul przyblokował strzał Pino. 10 minut później Eddie Nketiah znalazł się w sytuacji jeden na jeden z Lisem, ale strzelił niecelnie. Lech dążył do zdobycia honorowego gola, ale był mało konkretny w polu karnym rywali. W 83. minucie Gurgul oddał kąśliwy strzał z dystansu, Walter Benitez odbił piłkę przed siebie, ale żaden z zawodników gości nie pobiegł na dobitkę.
+W 87. minucie za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Radosław Murawski.
+Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry lechici stracili piłkę w środku pola i Anglicy błyskawicznie rozegrali szybki atak. Nketiah ograł obrońców Lecha i strzałem w długi róg pokonał Lisa.