+Zdaniem Błaszczaka za rządów PiS rozpoczęto proces wzmacniania polskiej armii i stałej obecności wojsk USA w Polsce, m.in. poprzez powstanie Camp Kościuszko w Poznaniu, rozwój infrastruktury w Powidzu oraz obecność V Korpusu Armii USA.
+Błaszczak, pytany o rolę Antoniego Macierewicza, przyznał, że rozpoczął on ten proces, który później był przez niego kontynuowany. Błaszczak skrytykował jednocześnie powrót generałów starszego pokolenia do struktur MON, określając ich jako „beton”.
+Warto jednak przypomnieć, że już w 2018 r., czyli w okresie, gdy Błaszczak kierował MON, jego polityka kadrowa wobec wyższych oficerów była ostro krytykowana – zarzucano mu, że kontynuuje część praktyk kadrowych Antoniego Macierewicza, tyle że robi to mniej publicznie i ostentacyjnie niż jego poprzednik.
+W tamtym okresie w Wojsku Polskim służyło 73 generałów, przy czym część z nich pełniła funkcje w strukturach NATO lub była attaché wojskowymi, a w służbie czynnej pozostawała około połowa.
+Słowa Mariusza Błaszczaka o generałach Wojska Polskiego spotkały się z ostrą reakcją innych polityków.
+Cezary Tomczyk w przesłanej reporterce TVP Info wiadomości ocenił: „Mówienie tak o ludziach, którzy oddali Polsce kawał życia i zdrowia, to skandal. Dziękujemy za waszą służbę – to powinien powiedzieć minister obrony polskim żołnierzom”.
+Z kolei Krzysztof Brejza stwierdził, że Błaszczak powinien jak najszybciej zrezygnować z funkcji poselskiej. – On nigdy już nie powinien zostać ministrem obrony narodowej, skoro tak mówi o generałach Wojska Polskiego – dodał.