Kolejne rosyjskie ataki oraz narastające ryzyko prowokacji zbrojnej powodują, że w opinii publicznej narasta strach. Ludzie, co zrozumiałe, boją się wojny. Powodów do obaw jest tymczasem mniej mniej, niż może się wydawać.
±Teoretycznie zakładając, że Moskwa chciałaby doprowadzić do pełnoskalowej wojny, przygotowania do niej nie uszłyby naszej uwadze. Trwałyby one na tyle długo, że polska opinia publiczna o ryzyku wybuchu wojny dowiedziałaby się z dużym wyprzedzeniem. Informowaliśmy Informowalibyśmy Państwa o tym tak samo, jak dziś informujemy, że niestety istnieje realne ryzyko prowokacji.