Rita Flores, 29-letnia artystka i aktywistka związana z Pussy Riot, Riot twierdzi, że przez trzy lata współpracowała z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa po szantażu i groźbach wobec niej oraz jej rodziny. W...
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Lead
- Treść
±Rita Flores, znana wcześniej jako Margarita Konovalova, po wyjeździe z Rosji ujawniła kulisy – jak przekonuje – przymusowej współpracy z funkcjonariuszami FSB. W rozmowie z "The Guardian" twierdzi, że przerwała milczenie, bo liczy, iż osoby uwikłane w podobny mechanizm nacisków zdecydują się zerwać kontakty ze służbą.
±Flores relacjonowała, że po opuszczeniu kraju po raz pierwszy od lat poczuła spokój. –
Po raz pierwszy od lat czuję się spokojna.Przez cały ten czas marzyłam, żeby się wyrwać i móc o tym wszystkim opowiedzieć – wyznała w wywiadzie dla "The Guardian".±W zamian za podpisanie
papierów,papierów miała dostawać jednorazowo 30 tys. lub 40 tys. rubli (ok. 1300-1800 zł po obecnym kursie). - Treść
±Rita Flores, znana wcześniej jako Margarita Konovalova, po wyjeździe z Rosji ujawniła kulisy – jak przekonuje – przymusowej współpracy z funkcjonariuszami FSB. W "The Guardian"
opisała,twierdzi, żeprzełamałaprzerwała milczenie, bo liczy, iż osoby uwikłane w podobny mechanizm nacisków zdecydują sięprzerwaćzerwać kontakty ze służbą.±Według jej relacji presja jeszcze wzrosła po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r.
Flores twierdzi, że w Moskwie doświadczała jednocześnie nasilonej kontroli państwa i poczucia, że życie w mieście toczy się pozornie normalnie.±W zamian za podpisanie papierów,
jak podawała, dostałamiała dostawać jednorazowo 30 tys. lub 40 tys.rubli.rubli (ok. 1300-1800 zł po obecnym kursie).±Flores przyznała, że miała nie ujawniać faktu werbunku, ale powiedziała o tym wielu osobom. Jednocześnie twierdzi, że nie informowała tych artystów, których miała rozpracowywać, lecz próbowała odsunąć ich od
siebie, wywołując spory pod pretekstami.siebie. Jej zdaniem miało to ograniczyć ryzyko, że przekażą jej wrażliwe informacje.±Flores twierdzi, że w maju jej "opiekunowie" zaczęli wypytywać o Piotra Wierzilowa – aktywistę łączonego wcześniej z Pussy Riot, mieszkającego w Ukrainie i walczącego w ukraińskiej armii przeciwko Rosji.
Flores przypomniała, że w 2018 r. niemieccy lekarze oceniali, iż Wierzilow mógł zostać otruty w Rosji.±Flores podkreślała, że werbowanie informatorów w środowiskach aktywistycznych uważa za zjawisko powszechne. Twierdziła też, że zanim podpisała dokumenty, ktoś z jej otoczenia miał już na nią donosić – o czym miało świadczyć to, że FSB
dysponowała nagraniemdysponowało intymnym nagraniem z jejudziałem, zarejestrowanym potajemnie przez tę osobę.udziałem.±Jej publiczne wyznanie o współpracy z FSB spotkało się – jak opisywała – zarówno z uznaniem części rosyjskiej opozycji na emigracji, jak i z krytyką za długi okres współpracy.
Flores mówiła, że po wyjeździe kontaktowała się z osobami, o których informacje przekazywała, oraz ze znajomymi, by wyjaśnić okoliczności, i że rozmowy miały przebiegać ze wsparciem.−Flores mówiła o dysonansie, którego doświadczała w Moskwie w czasie wojny. Opisywała, że miasto tętniło życiem, a jednocześnie ludzie "rozumiejący sytuację" mieli sprawiać wrażenie wycofanych.
−Jej zdaniem artyści, którzy zostali w Rosji, zaczęli unikać prac mogących zostać uznanych choćby pośrednio za polityczne. Wspominała, że osoby znane wcześniej z mocnych wypowiedzi artystycznych miały w 2026 r. tworzyć prace pozbawione odniesień do rzeczywistości politycznej.