±Gdy u mnie, we Francji, dogasają pożary, u niej, w Perth w zachodniej Australii, jest środek zimy. Zanim zdążyłam zadać pierwsze pytanie, Debra Parkinson wyznaje, że to, co dzieje się we Francji i w Hiszpanii, jest dla niej wstrząsające. Wie, o czym mówi. Siódmego lutego 2009 roku w stanie Wiktoria, gdzie mieszka, w jeden dzień zginęły 173 osoby. Tamtą sobotę nazwano Czarną. Kiedy płomienie zgasły, a dziennikarze i dziennikarki zniknęli, Parkinson i jej partnerka badawcza Claire Zara zaczęły robić to, czego nie robił nikt: słuchać kobiet. Z tych rozmów powstał doktorat Parkinson o zjawisku, które nazwała „ukrytą katastrofą”. Po pożarze przemoc domowa rośnie, a wszyscy, od policji po terapeutów, udają, że nic nie widzą. Jak o tym rozmawiać, gdy sprawcami przemocy są również strażacy albo wolontariusze ratujący mieszkańców?
−Zabiorę panią daleko wstecz. Miałam 19 lat, opalałam się na podwórku i czytałam „Kobiecego eunucha” Germaine Greer. Wtedy pierwszy raz zetknęłam się z feminizmem…
+Gdy u mnie, we Francji, dogasają pożary, u niej, w Perth w zachodniej Australii, jest środek zimy. Zanim zdążyłam zadać pierwsze pytanie, Debra Parkinson wyznaje, że to, co dzieje się we Francji i w Hiszpanii, jest dla niej wstrząsające. Wie, o czym mówi. Siódmego lutego 2009 roku w stanie Wiktoria, gdzie mieszka, w setkach pożarów buszu, które w jeden dzień przetoczyły się przez dziesiątki miejscowości, zginęły 173 osoby.