+- Zaufajcie dobrej współpracy z rządem i dobrej współpracy z Radą Miasta Krakowa. (...) 27 września oddajcie na mnie swój głos - dodała.
+- Wiem, że jesteście zmęczeni, wiem, że ostatnie dwa lata, kampania hejtu, nienawiści bardzo was wyczerpała, ale zaufajcie w swoją moc. To wy decydujecie - powiedziała.
+Monika Piątkowska zaapelowała do mieszkańców o udział w wyborach i przekonywała, że Kraków potrzebuje prezydenta zdolnego do współpracy ponad politycznymi podziałami.
+- Wierzę, że 27 września wygra Kraków dla mieszkańców - dodał.
+- Kraków potrzebuje przede wszystkim prezydenta, który będzie słuchał mieszkańców. Dlatego nie możemy wybrać kogoś, kto ma partyjnego szefa w Warszawie - powiedział.
+Łukasz Gibała przekonywał w ostatnim słowie, że Kraków potrzebuje prezydenta niezależnego od ogólnopolskich partii politycznych.
+- 27 września wybierzcie miasto, które o was zadba - zaapelowała.
+- Chcę, żeby miasto Kraków o was zadbało, dostrzegało, że wasze sprawy są ważne, że na miasto składają się miliony różnych spraw, bo to jest wasza rzeczywistość - powiedziała.
+Daria Gosek-Popiołek zwróciła się do mieszkańców, podkreślając ich dotychczasowe zaangażowanie w sprawy miasta. Przekonywała, że to władze Krakowa powinny przejąć odpowiedzialność za rozwiązywanie codziennych problemów.
+- Mój kierunek to Kraków dla ludzi: mieszkania, praca, transport - te podstawy, które dotykają nas codziennie - dodała.
+- Nie jesteśmy skazani na mniejsze zło, nie jesteśmy skazani na kontynuację. Mamy realny wybór, mamy szansę, żeby już teraz nasze miasto wybrało nowy kierunek - powiedziała.
+Aleksandra Owca zaapelowała do mieszkańców o udział w wyborach i przekonywała, że Kraków może obrać nowy kierunek.
+- Chcę przywrócić w Krakowie normalność. Chcę ograniczyć Strefę Czystego Transportu. Chcę rozpocząć procedurę przygotowania gruntów inwestycyjnych, tak by mieszkańcy Krakowa mieli dobrze płatne miejsca pracy - powiedział.
+Michał Drewnicki przekonywał w ostatnim słowie, że jego kandydatura oznacza zmianę w sposobie zarządzania Krakowem. Zapowiedział m.in. ograniczenie SCT i przygotowanie nowych terenów inwestycyjnych.
+- Jeśli zostanę prezydentem, wprowadzę trzy rzeczy wynikające z referendum. Ograniczę Strefę Czystego Transportu, przywrócę bilet 20-minutowy i przeprowadzę rzetelny, solidny audyt finansowy - zadeklarował.
+Jan Hoffman przypomniał o referendum, w którym odwołano Aleksandra Miszalskiego, i zaapelował do mieszkańców o udział w wyborach.
+Na zakończenie debaty kandydaci mają po 15 sekund na ostatnie słowo skierowane do mieszkańców Krakowa. Jako pierwszy głos zabrał Jan Hoffman.
+Drewnicki przekonywał również, że jego stanowisko w tej sprawie pozostaje konsekwentne, jednocześnie krytykując wcześniejsze działania swoich kontrkandydatów.
+- Dwukrotnie głosowałem przeciwko wprowadzeniu Strefy Czystego Transportu, czy to była strefa prezydenta Majchrowskiego, czy prezydenta Miszalskiego i Koalicji Obywatelskiej - powiedział.
+Michał Drewnicki opowiedział się przeciwko Strefie Czystego Transportu w obecnym kształcie. Podkreślił, że dwukrotnie głosował przeciwko jej wprowadzeniu w Krakowie.
+- Uważam, że Strefa Czystego Transportu jest narzędziem, które pomaga nam chronić życie i zdrowie dzieci, kobiet w ciąży, osób starszych - dodała.
+- Prezydent powinien kierować się zdrowiem mieszkańców, powinien o nie zabiegać - powiedziała.
+Daria Gosek-Popiołek opowiedziała się za utrzymaniem Strefy Czystego Transportu. Przekonywała, że ograniczenie zanieczyszczeń związanych z ruchem samochodowym jest przede wszystkim kwestią ochrony zdrowia mieszkańców.
+Piątkowska zarzuciła też Łukaszowi Gibale, że poparł wcześniejszą uchwałę dotyczącą SCT.
+- Moja propozycja jest następująca: Strefa Czystego Transportu do drugiej obwodnicy Krakowa, konsultacje społeczne - zadeklarowała.
+- Strefa Czystego Transportu w obecnym kształcie jest zdecydowanie za szeroka. Mówiłam o tym od samego początku - powiedziała.
+Monika Piątkowska oceniła, że obecna Strefa Czystego Transportu w Krakowie jest zbyt rozległa. Zaproponowała ograniczenie jej do drugiej obwodnicy miasta i przeprowadzenie konsultacji społecznych
+- Jak ktoś ma bardzo smogujący samochód, to i tak może wjechać do tej strefy, pod warunkiem, że zapłaci 5 zł. Pytanie, gdzie tu jest ten efekt ekologiczny - dodał.
+- Moim zdaniem ta strefa w dużej mierze jest odbierana przez mieszkańców jako element ekonomicznego nacisku, czyli wyciągania pieniędzy z kieszeni tych uboższych - powiedział.
+Łukasz Gibała ocenił, że obecny kształt SCT jest odbierany przez część mieszkańców jako obciążenie finansowe, a nie rozwiązanie służące poprawie jakości powietrza. Zwrócił uwagę na rozmiar strefy oraz możliwość wjazdu do niej po wniesieniu opłaty.
+- Uważam, że mieszkańcy samodzielnie powinni podejmować takie decyzje. Jeśli zostanę prezydentem, to będzie referendum, jak duża ta strefa powinna być - dodał.
+- Moim zdaniem ta strefa, która została wprowadzona, jest fatalna. Dlatego jej nie popierałem - powiedział.
+Łukasz Gibała skrytykował obecny kształt Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem, mieszkańcy wypowiedzą się w referendum na temat jej wielkości.
+Prowadzący zapytał kandydatów, czy Strefa Czystego Transportu pomaga mieszkańcom, czy prowadzi do ich wykluczenia.
+Kolejny temat debaty to Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Bogdan Rymanowski przypomniał niedawną akcję Grzegorza Brauna i Michała Klimka w Nowej Hucie, podczas której przecięto znak SCT. Jak podał, według policji znak był rekwizytem przymocowanym do barierek opaskami zaciskowymi.
+Piątkowska podkreśliła, że nawet jeśli dziki nie są agresywne, ich obecność w mieście może prowadzić do niebezpiecznych zdarzeń.
+- Jak mamy do wyboru bezpieczeństwo zwierząt i mieszkańców naszego miasta, absolutnie wybieram bezpieczeństwo mieszkańców naszego miasta - powiedziała.
+Monika Piątkowska oceniła, że w pierwszej kolejności potrzebna jest inwentaryzacja populacji dzików w Krakowie. Jak mówiła, według pojawiających się szacunków w mieście może być ich nawet ponad 3 tys.
+- Musimy bardzo systemowo zadbać o to, żeby miasto przestało być siedliskiem dla dzików - podkreśliła.
+Gosek-Popiołek wskazała m.in. na zabezpieczanie śmietników, stosowanie repelentów i odpowiednie kształtowanie przestrzeni miejskiej.
+- Kraków musi zadbać o mieszkańców, ale wpuszczanie myśliwych do miasta po prostu tego celu nie spełni - powiedziała.
+Daria Gosek-Popiołek sprzeciwiła się traktowaniu odstrzału jako sposobu na ograniczenie populacji dzików w Krakowie. Jej zdaniem miasto powinno postawić przede wszystkim na rozwiązania systemowe i ograniczenie zwierzętom dostępu do pożywienia.
+- Takie metody jak stawianie elektrycznych ogrodzeń na trasach migracji dzików, zabezpieczanie śmietników czy antykoncepcja. Ale jeśli one zawiodą, to niestety trzeba będzie doprowadzić do odstrzału - powiedział.
+- Zdrowie i życie dzików jest bardzo ważne, ale ważniejsze jest zdrowie i życie ludzi. Ja jestem za relokowaniem dzików, dopóki jest to możliwe - podkreślił.
+Gibała opowiedział się przede wszystkim za relokacją zwierząt. Przypomniał, że przyczynił się do powstania w Krakowie pierwszej odłowni.
+- Powiem wprost, uczciwie, że naprawdę się strachu najadłem. Dlatego rozumiem tych mieszkańców, którzy do mnie piszą - powiedział.
+Łukasz Gibała opowiedział o własnym spotkaniu z grupą dzików podczas spaceru z psami. Przyznał, że jedno ze zwierząt ruszyło w jego stronę, co - jak mówił - pozwoliło mu lepiej zrozumieć obawy mieszkańców.
+Drewnicki przywołał przypadek, gdy spłoszony przez psa dzik miał staranować wózek z rocznym dzieckiem. - Miejsce dzika jest w lesie, miejsce człowieka jest w mieście. (...) Ja jednoznacznie opowiadam się za tym, że w przypadku, gdy inne metody zawiodą, trzeba stosować również odstrzał - podkreślił.
+- Nie ma co zaklinać rzeczywistości. I w Warszawie jest odstrzał, i w Krakowie też jest odstrzał - powiedział.
+Michał Drewnicki opowiedział się za stosowaniem zarówno nieinwazyjnych metod ograniczania obecności dzików w mieście, jak i - w ostateczności - odstrzału. Wśród pierwszych wymienił odstraszanie zwierząt, zabezpieczanie śmietników i stosowanie barier.
+Kolejny blok debaty dotyczy problemu dzików w Krakowie. Bogdan Rymanowski zwrócił uwagę, że zwierzęta coraz częściej pojawiają się w pobliżu bloków i zapytał kandydatów, jak zamierzają zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom.
+- Jest duże zmęczenie tym, co działo się przez ostatnie miesiące. Jest duże zmęczenie kampanią, wcześniej tą okołoreferendalną, która była pełna hejtu - dodała.
+- Z sondażami nie wygrywa się wyborów. To jest powszechnie znana prawda - powiedziała.
+Daria Gosek-Popiołek, komentując wynik sondażu, zwróciła uwagę przede wszystkim na dużą grupę niezdecydowanych wyborców. Jej zdaniem wśród mieszkańców widoczne jest zmęczenie ostatnimi miesiącami politycznej rywalizacji w Krakowie.
+- Chciałabym serdecznie zaapelować do wszystkich mieszkańców Krakowa, żeby 27 września poszli na wybory, wybrali zmianę - dodała.
+- Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby była jak najwyższa frekwencja - powiedziała.
+- Jeśli coraz więcej krakowian uważa, że ja tym dobrym gospodarzem będę, to się bardzo cieszę, ale absolutnie nie osiadam na żadnych laurach - dodał.
+- Kraków potrzebuje normalności, potrzebuje spokoju, potrzebuje wreszcie odciąć się od sporów politycznych, które są w Warszawie. Potrzebuje po prostu dobrego gospodarza - powiedział.
+Łukasz Gibała podkreślił, że mimo korzystnych dla niego wyników sondażu jego kampania będzie nadal intensywnie pracować. Przekonywał też, że Kraków powinien odciąć się od ogólnopolskich sporów politycznych.
+- Najgorsze, co moglibyśmy zrobić, to osiąść na laurach. Mamy groźnych przeciwników, szanuję wszystkich moich kontrkandydatów - dodał.
+- Wcale nie uważam, że jestem zdecydowanym faworytem. Uważam, że jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte - powiedział.
+Łukasz Gibała, komentując wynik sondażu, podkreślił, że mimo prowadzenia zarówno w pierwszej, jak i sondażowej drugiej turze, nie uważa wyborów za rozstrzygnięte. Zaapelował do swoich wyborców o mobilizację.
+Zapytana, czy wierzy w zwycięstwo, odpowiedziała: - Oczywiście, że wierzę w zwycięstwo.
+- W każdym sondażu, z sondażu na sondaż, otrzymuję większy wynik, co oznacza, że moja rzetelna praca, obecność z ludźmi w dzielnicach, na osiedlach, rozmowy z mieszkańcami przynoszą efekt - powiedziała.
+Monika Piątkowska zwróciła uwagę, że mimo różnic między poszczególnymi badaniami w kolejnych sondażach jej wynik rośnie. Oceniła, że jest to efekt prowadzonej kampanii i spotkań z mieszkańcami.
+- Od samego początku mówiłam, że nie przywiązuję się do sondaży - dodała.
+- Mam głębokie przekonanie, że oczekują spokoju, stabilizacji i dobrego zarządzania miastem, a nie walki - powiedziała.
+Monika Piątkowska, komentując wyniki sondażu, oceniła, że mieszkańcy Krakowa są zmęczeni referendum i przebiegiem kampanii wyborczej. Podkreśliła, że nie przywiązuje dużej wagi do badań poparcia.
+W sondażowym wariancie drugiej tury Łukasz Gibała uzyskał 62,51 proc. wskazań, a Monika Piątkowska 37,49 proc.
+Kolejne miejsca zajęli: Aleksandra Owca - 9,75 proc., Daria Gosek-Popiołek - 5,64 proc., Michał Klimek - 4,03 proc., Jan Hoffman - 2,82 proc. oraz Sławomir Pietrzyk - 0,11 proc. Prawie 24 proc. badanych nie wiedziało, na kogo oddałoby głos.
+Najnowszy sondaż OGB dla "Śniadania Rymanowskiego" pokazuje poparcie dla kandydatów na prezydenta Krakowa. W pierwszej turze najwięcej wskazań uzyskał Łukasz Gibała - 39,17 proc. Monika Piątkowska uzyskała ponad 23 proc., a Michał Drewnicki ponad 14 proc.
+Drewnicki przekonywał, że to właśnie wysokość podatków jest jednym z narzędzi pozwalających państwu wpływać na ceny paliw.
+- To są takie fantasmagorie. Bądźmy poważni. To rząd powinien przygotować (...) rozwiązania, by obniżyć podatek VAT i akcyzę czasowo - powiedział.
+Michał Drewnicki odrzucił sugestię, że za poziom cen paliw odpowiada prezydent Karol Nawrocki. Jego zdaniem działania w tej sprawie powinien podejmować przede wszystkim rząd, m.in. poprzez zmiany podatkowe.
+- Spółki miejskie nie mogą na tym zarabiać, bo nie ma w zadaniach własnych gminy czegoś takiego jak sprzedaż benzyny. W ramach tych możliwości, które są, ta benzyna jest sprzedawana i jest sprzedawana taniej - powiedział.
+Michał Drewnicki zwrócił uwagę, że w Krakowie działa już stacja paliw MPO przy ul. Nowohuckiej, na której mieszkańcy mogą kupić paliwo taniej. Jak wyjaśnił, możliwości zwiększenia skali jej działalności są jednak ograniczone.
+- Miasto nie wpłynie na ceny benzyny. (...) Natomiast my możemy zadbać o to, żeby mieszkańcy mieli realną alternatywę - dodała.
+- Miasto Kraków ma możliwość takiej tarczy antykryzysowej i to jest komunikacja miejska. Przywrócenie poprzednich cen biletów, wydłużenie biletu z 15-minutowego do 20-minutowego jest rozwiązaniem - powiedziała.
+Daria Gosek-Popiołek oceniła, że w Krakowie funkcjonuje "duopol Łukasza Gibały i Urzędu Miasta". Wracając do cen paliw, jako realną alternatywę dla samochodu wskazała tańszą i częściej kursującą komunikację miejską, szczególnie na peryferyjnych osiedlach.
+- Byłoby rzeczą dziwną, gdyby krakowianie teraz uwierzyli, że osoba z tej samej opcji politycznej, osoba, która broniła Aleksandra Miszalskiego, będzie dobrze sprawowała ten mandat - dodał.
+- Był właśnie kandydat Koalicji Obywatelskiej. Jak to się skończyło? Ten kandydat został odwołany w referendum po raz pierwszy w historii naszego miasta - powiedział.
+Łukasz Gibała kontynuował krytykę Moniki Piątkowskiej, przekonując, że wybór kandydata związanego z KO oznaczałby kontynuację dotychczasowej polityki miasta. Przypomniał przy tym o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego w referendum.
+- To wszystko jest wynik rządów Platformy Obywatelskiej, którą pani reprezentuje, Koalicji Obywatelskiej, rządów, które trwały dwa lata w pełni, bo był Aleksander Miszalski i Rada, oraz wcześniejszych rządów Jacka Majchrowskiego, którego pani była bardzo bliską współpracowniczką - powiedział Gibała.
+Łukasz Gibała odpowiedział na zarzuty Moniki Piątkowskiej, wskazując na problemy Krakowa, w tym wysokie zadłużenie, presję deweloperską, funkcjonowanie komunikacji miejskiej i brak zieleni. Odpowiedzialnością za obecną sytuację obarczył poprzednie władze miasta związane z KO.
+Piątkowska zarzuciła też Łukaszowi Gibale, że zmierza w stronę "samotnego jeźdźca", przeciwstawiając temu sposób współpracy z różnymi środowiskami za czasów Jacka Majchrowskiego.
+- Bardzo wysokie zadłużenie, brak środków finansowych, brak planu ogólnego, brak strategii rozwoju miasta. To są olbrzymie wyzwania, które stoją przed Krakowem - powiedziała.
+Monika Piątkowska wskazała na wysokie zadłużenie Krakowa oraz brak planu ogólnego i strategii rozwoju miasta. Przekonywała, że w tej sytuacji szczególnie ważna jest współpraca z rządem i innymi środowiskami politycznymi.
+Piątkowska przywołała przykład byłego prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, wskazując, że przez 22 lata rządów miastem potrafił współpracować z różnymi środowiskami politycznymi.
+- Dzisiaj dobra współpraca z rządem, z Radą Miasta jest kluczem do sukcesu - powiedziała.
+Monika Piątkowska podkreśliła znaczenie współpracy władz Krakowa z rządem i Radą Miasta. Jej zdaniem jest ona kluczowa przy realizacji strategicznych przedsięwzięć dla miasta.
+Owca zaznaczyła jednocześnie, że sam Kraków nie jest w stanie wpłynąć na ceny paliw w całym kraju. Skrytykowała w tym kontekście brak porozumienia między koalicją rządzącą a prezydentem Karolem Nawrockim.
+- Nie widzę powodu, żeby skoro mamy taką stację już istniejącą, nie wprowadzić na przykład promocyjnej ceny na Kartę Krakowską - powiedziała.
+Aleksandra Owca przypomniała, że w Krakowie działa już miejska stacja paliw. Zaproponowała, by posiadacze Karty Krakowskiej mogli kupować na niej paliwo po niższej cenie.
+- W Krakowie tak naprawdę, żeby to oddziaływało na ceny, trzeba by całą sieć stacji benzynowych zbudować - powiedział.
+Jan Hoffman ocenił, że stworzenie miejskiej sieci stacji, która realnie wpłynęłaby na ceny paliw w Krakowie, jest mało prawdopodobne. Jako alternatywę wskazał rozwój transportu publicznego i obniżenie kosztów korzystania z komunikacji miejskiej.
+Kolejny blok debaty dotyczy rosnących cen paliw. Bogdan Rymanowski zapytał kandydatów, czy wzorem m.in. Tarnowa i Chełma w Krakowie powinny powstać miejskie stacje benzynowe.
+- W tym temacie nie ma między nami sporu. Wszyscy bardzo mocno i odpowiedzialnie podchodzimy do kwestii bezpieczeństwa mieszkańców. Takie sprawy powinny być wyjęte spoza sporu politycznego, bo to jest nasza odpowiedzialność - powiedziała.
+Daria Gosek-Popiołek podkreśliła, że kwestia bezpieczeństwa mieszkańców nie powinna być przedmiotem politycznego sporu.
+- Problem jest taki, że w momencie, gdy zawyje alarm, to czy odczytamy jego sygnał i zrozumiemy, co on oznacza, to jest jedno. A drugie - gdzie się mamy udać - dodał.
+Hoffman wskazał też na potrzebę jasnego wyznaczenia miejsc, do których mieszkańcy powinni udać się po ogłoszeniu alarmu.
+- Możemy skłonić deweloperów do tego, że jak budują 10 pięter do góry, to żeby trzy w dół wybudowali, żebyśmy mieli się gdzie schronić w tych nowych mieszkaniach - powiedział.
+Jan Hoffman podkreślił, że kwestie obrony przed ewentualnym atakiem pozostają przede wszystkim zadaniem państwa. Jego zdaniem władze Krakowa powinny skupić się na przygotowaniu miejsc schronienia oraz szkoleniu mieszkańców.