±Bieg tradycyjnie wystartował spod Kopca Krakusa. Potem zawodnicy mijają mijali Podgórze, Bulwarami Wiślanymi docierają dotarli do Kopca Kościuszki, a potem - przez Sikornik i Las Wolski - pod Kopiec Piłsudskie, gdzie znajduje znajdowała się meta.
±Trasa zasadniczo nie różni różniła się w porównaniu z ubiegłym rokiem. Ma Miał ponad 13 kilometrów. Najtrudniejsza dla zawodników może być różnica były różnice poziomów, która wynosi które wynoszą aż 160 metrów.
±Trasa prowadzi prowadziła na przemian w górę i w dół, więc w klasyfikacji międzynarodowej zawody są były zaliczanie do tzw. biegów "anglosaskich”.
±Ważne zmiany dotyczą dotyczyły też Mostu Zwierzynieckiego, czyli jednego z wjazdów do miasta w stronę centrum.
±Nie przejedziemy można było przejechać między innymi ulicą Malczewskiego od Salwatora, a sama jezdnia na moście będzie była zwężona. Do tego wzdłuż trasy Biegu Trzech Kopców będą obowiązywały zakazy zatrzymywania się.
−Trzy linie tramwajowe i dziesięć autobusowych pojedzie zmienionymi trasami.
−Po południu utrudnienia powinny się zakończyć.
+Tegoroczną edycję PGE Biegu Trzech Kopców w Krakowie zdominowali Kenijczycy. Wśród kobiet i mężczyzn triumfowali zawodnicy właśnie z tego kraju.
+13-kilometrową trasę najszybciej pokonał Albert Tonui. Dotarł z Kopca Krakusa do Lasu Wolskiego w czasie 44 minut i 20 sekund.
+Drugi był Rafael Gacheru Karita - dobiegł niecałą minutę po zwycięzcy. Podium zamknął Hillary Kiptum Maiyo Kimayo, obecny rekordzista Biegu Trzech Kopców - tym razem z czasem 45 minut i 42 sekundy.
+Najlepszy z Polaków, Tomasz Kobos, dobiegł z czasem 50 i 17 sekund. Wśród pań najlepsza była Kenijka Valentine Jebet, a na podium znalazły się jej dwie rodaczki. Tuż za nimi - Sylwia Jabłońska, która dobiegła z czasem 57 minut i 11 sekund.