±Z opisu Siergieja Kazankowa wynika, że do dorzucenia kart doszło w momencie, gdy na sali nie było obserwatorów. Deputowany do Dumy Państwowej z ramienia Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) przekazał, że osoba z opisuje jak członkini komisji miała wrzucić wrzucała do urny dwa pliki kart do głosowania.
±Według Kazankowa komuniści członkowie KPRF skierowali do Komitetu Śledczego zapytania w sprawie nagrania. Jak podał deputowany, celem jest pociągnięcie osób odpowiedzialnych za możliwe fałszerstwo do odpowiedzialności karnej.
−Nagranie, które krąży w internecie, ma przedstawiać wrzucanie fałszywych głosów do urny w europejskiej części Rosji. Jak podają media, materiał został zarejestrowany w lokalu wyborczym nr 343, gdzie pracowała kamera instalowana w sali wyborczej.
−Kazankow wskazał, że w zapytaniach powołano się na art. 142.1 ("Fałszowanie wyników głosowania") oraz art. 142.2 ("Nielegalne wydanie i otrzymanie karty do głosowania"). Deputowany dodał też, że wskazane przepisy "przewidują karę do pięciu lat pozbawienia wolności" - napisał w tym samym wpisie w serwisie Telegram.
+Kazankow czasami krytykuje publicznie Putina. Najgłośniejszy przykład to sytuacja z 2017 r. Podczas spotkania z wyborcami w Jakucji, Kazankow przywołał wypowiedź emerytki, która twierdziła, że "Putin nigdy nie troszczył się o naród" i krytykowała jego politykę gospodarczą. Jednocześnie Kazankow popiera wojnę z Ukrainą - uzasadniał ją w kontekście konieczności rozwoju rosyjskiej gospodarki oraz funkcjonowania państwa pod sankcjami.