Jak podaje RMF FM, w W miejscowości Bukowno koło Olkusza (woj. małopolskie) doszło do strzelaniny. Uzbrojony napastnik otworzył ogień na ul. Niepodległości. Przez kilka godzin trwała obława za sprawcą. Wiadomo o dwóch osobach poszkodowanych. — Dosłownie 10 minut temu podejrzany został zatrzymany — powiedziała "Faktowi" rzeczniczka olkuskiej policji.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Lead
- Lead
Jak podaje RMF FM, w miejscowości Bukowno koło Olkusza (woj. małopolskie) doszło do strzelaniny. Uzbrojony napastnik otworzył ogień na ul. Niepodległości. Przez kilka godzin trwała obława za sprawcą. Wiadomo o dwóch osobach poszkodowanych. — Dosłownie 10 minut temu podejrzany został zatrzymany — powiedziała "Faktowi" rzeczniczka olkuskiej policji.
Treść−Jak podaje 112malopolska.pl, poszkodowani to mężczyźni. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Policja apelowała do mieszkańców o pozostanie w domach.
+O okolicznościach dramatycznego zdarzenia opowiedział nam Bartosz Izdebski z biura prasowego małopolskiej policji.
+— Ok. godz. 17 otrzymaliśmy zgłoszenie o strzelaninie w Bukownie. Na miejscu zastaliśmy mężczyznę 36-letniego, mieszkańca gminy, z raną postrzałową nogi. Chwilę później w niedalekiej odległości znajdował się 44-latek z raną postrzałową ramienia, ten mężczyzna stracił sporo krwi, został zabrany śmigłowcem. Obecnie obaj mężczyźni przebywają w szpitalu. Policjanci natychmiast wszczęli obławę. Z relacji poszkodowanych wynika, że napastnik wyszedł z lasu i zaczął do nich strzelać. Na miejsce skierowano kontrterrorystów, oddział prewencji, a także liczne siły Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu. Około godz. 20 mężczyzna został zatrzymany w Bukownie. To 52-letni mieszkaniec miejscowości, w tej chwili przeprowadzane są z nim czynności, będzie przesłuchiwany. W toku czynności policjanci ustalą, czy napastnik miał motyw i czy ofiary się znały — powiedział nam Izdebski.