Po co Rosję denerwować, niech się Rosja cieszy [GOWORIT MOSKWA O BRAKU PALIWA]
Ukraińcy doprowadzili w końcu do tego, że o skutkach wojny Putina dla Rosjan zaczyna oficjalnie opowiadać propaganda Kremla, a nawet sam Putin. Relacje z codziennych ostrzałów Rosji, w tym okolic Moskwy, stały się są teraz stałym elementem dzienników telewizyjnych. Pocieszać Rosjan ma to, że Ukraina jest dużo brutalniej ostrzeliwana. ostrzeliwana
± Ukraińcy doprowadzili w końcu do tego, że o skutkach wojny Putina dla Rosjan zaczyna oficjalnie opowiadać propaganda Kremla, a nawet sam Putin. Relacje z codziennych ostrzałów Rosji, w tym okolic Moskwy, stały się są teraz stałym elementem dzienników telewizyjnych. Pocieszać Rosjan ma to, że Ukraina jest dużo brutalniej ostrzeliwana. ostrzeliwana
± Zacznijmy od zdumiewającego wywiadu, którego Putin udzielił nadwornemu dziennikarzowi w niedzielę 28 czerwca 2026 wieczorem. Wywiad był na żywo, w tym celu przerwano transmisję stałych programów propagandowych.
± Ponadto uszkodzone zostały zostały: centrum transportowo-logistyczne MLP-Czajka, w którym przechowywane są drony i amunicja do nich, magazyn paliw i środków smarnych Kijów-3, który zaopatrywał w olej napędowy jednostki wojskowe garnizonu kijowskiego, a także stacje dystrybucji gazu w Kijowie i obwodzie kijowskim, które wspomagają działalność przedsiębiorstw ukraińskiego kompleksu obronno-przemysłowego.
± Potem na Krymie ogłoszono stan wyjątkowy (26 czerwca) – ale to propaganda przedstawiła jako dobrą wiadomość, bo to „uprości szereg procedur biurokratycznych i pozwoleń, w tym zakup generatorów i paliwa, operacje usuwania skutków sytuacji kryzysowych oraz dostarczanie niezbędnych materiałów do infrastruktury krytycznej”. Wyłączenia prądu w Sewastopolu też było były dobrą wiadomością, bo chodziło tu o zapobieżenie „awarii całej sieci energetycznej”.
± Ciekawe też jest, jak z oficjalnych komunikatów przedziera przeziera bezradność państwa Putina. Np. 25 czerwca gubernator Krymu objaśniał, że władze nie są w stanie wprowadzić harmonogramów włączania i wyłączania prądu, żeby ludzie jakoś ułożyli sobie życie, „ze względu na stale zmieniającą się sytuację operacyjną. Przerwy w dostawie prądu będą punktowe i będą przeprowadzane w razie potrzeby”.
± W sposób charakterystyczny dla tego przekazu nikogo nie interesuje, jak sobie ludzie poradzą. Nikt też w tym świecie bez dziennikarstwa nie sprawdza, weryfikuje, czy objazdy się sprawdzają. A może są pułapką, którą wykorzystują ukraińskie drony?