← Refleksje Władimira Semirunnija o rodzicach w Rosji
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Władimir Semmirunnij o życiu rodziców w Rosji. "Jest ciężko”

2 zmiany po publikacji w ciągu 50 min: 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 21.09 o 07:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

21.09 07:40 21.09 08:30
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Władimir Semmirunnij Semmirunnij, odkąd w 2023 roku przyjechał do Polski, mieszkał w Tomaszowie Mazowieckim. Wiadomo dlaczego - w tym mieście jest jedyny w naszym kraju tor spełniający międzynarodowe wymogi. Dlatego - jak mówi panczenista w RMF FM - nie rozważał na razie dalszej przeprowadzki. Zaliczył za to bliższą.

  2. Treść

    ±Zdobycie przez „Władka” srebrnego medalu zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie, w biegu na 10 000 m, było jedynym sukcesem reprezentantów Polski w łyżwiarstwie szybkim na tej imprezie. Władimir Semmirunnij skradł choć część „show” naszym skoczkom. Dzięki skoczkom, dzięki czemu szybko stał się rozpoznawalny.

    ±Nie jest tajemnicą, że strona rosyjska była przeciwna wyjazdowi Władimira Semmirunnija do Polski. Jak opowiadał nieraz, uzyskanie pozwolenia na wyjazd, żeby trenować z kadrą Polski, nie było łatwe. Było to po ataku Rosji na Ukrainę i wykluczeniu jej sportowców z rywalizacji w większości międzynarodowych zawodów. Wyjeżdżając z kraju kraju, „Władek” wiedział, że do ojczyzny prędko nie wróci.

    ±W kwietniu udowodnił jednak, że są dla niego ważniejsze sprawy, sprawy niż sukces. Swoje cenne, olimpijskie srebro zdecydował się wystawić na licytację. Za ponad 40 tys. złotych medal kupił jeden ze sponsorów PKOl, firma PROFBUD, po czym kilka dni temu zdecydowała się przekazać krążek z powrotem „Władkowi”.