±Wicemarszałek podkreślił, że kibicuje Szymonowi Hołowni, szefowi klubu Polski 2050, której przewodniczącą jest z kolei Pełczyńska-Nałęcz. - Liczę, że niedługo (Wołownia (Hołownia - red.) zostanie szefem partii - powiedział i wyraził nadzieję, że wtedy skieruje do rządu "kogoś, kto będzie się z nim bardziej identyfikował". Pytany, czy chciałby, by Pełczyńska-Nałęcz przestała kierować resortem opowiedział: Tak.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
-
22:11–22:20 · dopisanie · 4 akapity, 112 słów rozwiń
- Treść
+Do słów Zgorzelskiego odniosła się w poniedziałek wieczorem Pełczyńska-Nałęcz. "Czyli zamiast usunąć reklamy alkoholu, lepiej usunąć z rządu ministra, który się tego domaga?" - zapytała za pośrednictwem platformy X.
+"Proszę nie odgrażać się metodami kagańcowymi tylko działać" - odpowiedziała. Jednocześnie po raz kolejny stwierdziła, że "projekt lex-alko, który magicznie zniknął z głosowań po interwencji PSL, powinien pojawić się na następnym Sejmie".
+Czyli zamiast usunąć reklamy alkoholu, lepiej usunąć z rządu ministra, który się tego domaga?Proszę nie odgrażać się metodami kagańcowymi tylko działać.Projekt lex-alko, który magicznie zniknął z głosowań po interwencji PSL, powinien pojawić się na następnym Sejmie.… https://t.co/FtZGAHME6N
+"Zdecydowana większość Polaków czeka na tę zmianę i chce jej jak najszybciej" - skwitowała.
- Treść
±Wicemarszałek podkreślił, że kibicuje Szymonowi Hołowni, szefowi klubu Polski 2050, której przewodniczącą jest z kolei Pełczyńska-Nałęcz. - Liczę, że niedługo (Wołownia - red.) zostanie szefem partii - powiedział i wyraził nadzieję, że wtedy skieruje do
rządkurządu "kogoś, kto będzie się z nim bardziej identyfikował". Pytany, czy chciałby, by Pełczyńska-Nałęcz przestała kierować resortem opowiedział: Tak. -
21:26–21:40 · dopisanie · 4 akapity, 210 słów rozwiń
- Treść
+Dawid Kacprzyk, młody lekarz zamieszany w aferę wokół Szpitala Południowego pracuje obecnie w przychodni w Jaktorowie pod Warszawą. Reporter Kanału Zero, wyposażony w ukrytą kamerę, trafił do niego po rzeczywistej kontuzji odniesionej na siłowni. Podczas badania - nie przedstawiając się, że jest dziennikarzem - zapytał lekarza, czy ten nie jest mu skądś znany. - Z telewizji - odpowiedział Kacprzyk.
+Pacjent zaczął następnie dopytywać o aferę. Kacprzyk określił ją mianem "afery politycznej", w którą - jak powiedział - został "niestety zaangażowany". - Jak się pan czuje z tą aferą? - zapytał reporter. - Mam to w d...e - odpowiedział lekarz.
+O komentarz do słów Kacprzyka oraz tego, że cały czas nie został przesłuchany przez prokuraturę poprosiła Zgorzelskiego prowadząca "Gościa Wydarzeń". Wicemarszałek wskazał, że kariera lekarza rozwinęła się zbyt szybko. Tłumaczył, że najpierw należy "swoje odpracować, nabrać doświadczenia po to, żeby później właśnie nie być jak pan Dawidek, który za szybko awansował, za szybko dostał Porsche, za szybko dostał fuchy i po prostu się chłopakowi w głowie pomieszało".
+- Ale czy według pana lepiej by było, jakby został już przesłuchany? - dopytywała Sakowska. - Ależ oczywiście - odparł. Jednocześnie podkreślił, że to prokuratura jest od tego, żeby wezwać Kacprzyka na przesłuchanie. - Pewnie jak zostanie wezwany, to pójdzie - zakończył polityk PSL.