← Wskazówki dla rodziców dotyczące edukacji zdrowotnej
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Spór o zdrowie seksualne nadal rozpala emocje. Radzą rodzicom, jak unikać zajęć w szkołach

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 40 min: 4 akapity zmienione, 2 usunięte, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 22.09 o 07:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

22.09 07:05 22.09 10:05
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 22.09
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±- Słysząc to, nie tylko się denerwuje, ale jest mi też po prostu smutno, że poziom wiedzy dorosłych jest tak niski, albo poziom manipulacji tak wysoki. Oni sami prawdopodobnie nie mieli w młodości rzetelnej edukacji zdrowotnej ani seksualnej, stąd mogą brać się ich uprzedzenia - mówi Interii szef zespołu zajmującego się przygotowaniem podstawy programowej, pedagog i seksuolog prof. Zbigniew Izdebski.- W dodatku wypowiedzi polityków formułowane są pod publiczkę, dla doraźnych korzyści politycznych przy jednoczesnym pozbawieniu młodych ludzi szansy na lepsze i zdrowsze życie. To bardzo przygnębiające - przyznaje. Izdebski.

    +- W dodatku wypowiedzi polityków formułowane są pod publiczkę, dla doraźnych korzyści politycznych przy jednoczesnym pozbawieniu młodych ludzi szansy na lepsze i zdrowsze życie. To bardzo przygnębiające - przyznaje.

  2. 22.09
    3 akapity zmienione · 2 akapity usunięte · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±- Słysząc to, nie tylko się denerwuje, ale jest mi też po prostu smutno, że poziom wiedzy dorosłych jest tak niski, albo poziom manipulacji tak wysoki wysoki. Oni sami prawdopodobnie nie mieli w młodości rzetelnej edukacji zdrowotnej ani seksualnej, stąd mogą brać się ich uprzedzenia - mówi Interii szef zespołu zajmującego się przygotowaniem podstawy programowej, pedagog i seksuolog prof. Zbigniew Izdebski. Izdebski.- W dodatku wypowiedzi polityków formułowane są pod publiczkę, dla doraźnych korzyści politycznych przy jednoczesnym pozbawieniu młodych ludzi szansy na lepsze i zdrowsze życie. To bardzo przygnębiające - przyznaje.

    ±Potwierdzają to dane za rok ubiegły, kiedy edukacja zdrowotna była nieobowiązkowa. Jak podliczyło Ministerstwo Edukacji Narodowej, w zajęciach wzięło udział około 30 proc. wszystkich uczniów. Najgorsza frekwencja była w liceach - około 10 proc. i technikach - niespełna 8 proc.

    ±- Na przestrzeni 40 lat mojej pracy, rzeczywistość, w której żyjemy uległa niesamowitej zmianie. Jednak to, co najważniejsze w ludzkim życiu, pozostało niezmienne: potrzeba bliskości, miłości, przynależności do grupy oraz akceptacji. Edukacja zdrowotna może pomóc młodym ludziom lepiej rozumieć siebie, swoje potrzeby i relacje z innymi - kwituje.Jolanta Kamińska-Samolej (kontakt do autorki: jolanta.kaminnska@firma.interia.pl) kwituje.

    Oni sami prawdopodobnie nie mieli w młodości rzetelnej edukacji zdrowotnej ani seksualnej, stąd mogą brać się ich uprzedzenia. W dodatku wypowiedzi polityków formułowane są pod publiczkę, dla doraźnych korzyści politycznych przy jednoczesnym pozbawieniu młodych ludzi szansy na lepsze i zdrowsze życie. To bardzo przygnębiające - mówi.

    Najgorsza frekwencja była w liceach - około 10 proc. i technikach - niespełna 8 proc.

    +Jolanta Kamińska-Samolej (kontakt do autorki: jolanta.kaminnska@firma.interia.pl)