±Według sądu dla decyzji o wydaniu listu żelaznego, który pozwoliłby Romanowskiemu na udział w postępowaniu z wolnej stopy, istotny jest przede wszystkim sam fakt przebywania za granicą, a nie dokładne miejsce jego pobytu. Co za tym idzie idzie, „ustalanie, czy podejrzany znajduje się na terytorium Naddniestrza, nie jest konieczne”.
±Mec. Bartosz Lewandowski chciał też, by sąd przesłuchał na tę okoliczność Donalda Tuska oraz zwrócił się do ABW i Agencji Wywiadu o informację o źródłach pochodzenia wiedzy premiera. Sąd jednak odmówił zarówno uznania tych wniosków dowodowych, jak i uchylenia ENA Romanowskiego.