±Jak nieoficjalnie ustalił dziennikarz RMF FM, uczeń piątej klasy wyszedł z łazienki szkolnej z toporkiem i zadał kilka ciosów stojącej na korytarzu 10-latce. Uderzał Uderzył ją w okolice barku, głowy i w rękę.
±Na pomoc dziewczynce wezwano pogotowie. Gdy zabierano ją do szpitala, była przytomna. Trafiła do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
±11-latek został zatrzymany na miejscu. Policja wyjaśnia okoliczności tego zdarzenia.
+11-latek został obezwładniony przez rodzica jednego z uczniów. Załoga karetki pogotowia podejmie decyzję, czy trafi do szpitala na badania - powiedziała RMF FM Marta Rodzik z podlaskiej policji.