−Mężczyznę zatrzymali na pokładzie samolotu funkcjonariusze Straży Granicznej. Jak się okazało, nie miał biletu na ten lot i nie był jego pasażerem.
−Incydent nie spowodował ostatecznie odwołania rejsu. Samolot do Palermo wystartował z Wrocławia – informuje TVP3 Wrocław.
−Służba prowadzi dalsze czynności w tej sprawie.
−Po zdarzeniu wzmocniono patrole wszystkich służb pracujących na terenie lotniska.
+– Mężczyzna sforsował trzymetrowe ogrodzenie zabezpieczone drutem kolczastym. Korzystając z tego, że pracownik obsługi naziemnej pomagał jednej z pasażerek, wmieszał się w tłum i dostał się na pokład maszyny – przekazał PAP rzecznik prasowy Portu Lotniczego Wrocław Bartosz Wiśniewski.
+Kiedy był w środku, personel pokładowy zorientował się, że mężczyzna nie posiada karty pokładowej i nie jest uprawniony do wejścia na pokład. Członkowie załogi zaalarmowali Straż Graniczną. Na pokład wkroczyli funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Kryzysowej, którzy zatrzymali Tunezyjczyka.
+Rzecznik prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej kpt. Paweł Biskupik potwierdził PAP, że 23-latek przebywał w Polsce legalnie. – Nie znaleziono przy nim rzeczy niebezpiecznych. Nie ma tu żadnych zagrożeń. Trwają z zatrzymanym czynności – powiedział.
+Z kolei władze Portu Lotniczego Wrocław zapowiedziały dokładną analizę całej sytuacji. Lot do Palermo został opóźniony o dwie godziny.