±- Wszystko było na totalny plus, tak jak pokazana przez zespół siatkówka totalna? - zwrócił się korespondent Interii do trenera Nikoli Grbicia na wstępie wywiadu w strefie mieszanej. Odpowiedź trenera nie pozostawiła wątpliwości: - Mam nadzieję, że to jest pierwszy z trzech takich meczów z rzędu - uśmiechnął się szkoleniowiec. Ale nie byłby sobą, gdyby... "Wiesz, gdzie jest problem?" - zapytał i sam udzielił odpowiedzi.
±- Wiedziałem, że będziemy mieli trudne zadanie, otwiera się w nowym oknie, bo jak wiele razy podkreślałem, że Niemcy zrobili coś, czego my nie zrobiliśmy, czyli przegrywając 0:2 z Bułgarią odwrócili mecz, po czym wygrali całe spotkanie - wrócił powrócił Nikola Grbić do korespondencyjnego pojedynku obu reprezentacji ze współgospodarzem mistrzostw Europy.
±Szkoleniowiec podkreślił, że wrażenie zrobiło zwłaszcza to, iż z takim rywalem nasi ćwierćfinałowi przeciwnicy poradzili sobie już w fazie pucharowej.
±- Już nawet pierwszy set pokazał, że to będzie trudne zadanie. Mieliśmy 5-6 kilka punktów przewagi, po czym oni wrócili. W trzecim secie też zaczęli mocno zagrywać i ryzykować. Więc mieliśmy świadomość, że to może być trudny mecz - dodał trener. I wyraźnie przeszedł do pozytywów.
±Korespondent Interii dopytał szkoleniowca, czy ten mecz pokazał taką dyspozycję, z jaką chciał wejść w decydującą fazę walki o medale, odparł: medale. Reakcja trenera dotyka zasadniczej sprawy, związanej z formułą tej imprezy.
±- Wiesz, gdzie jest problem? Problemem jest to, że mistrzostwa Europy trwają trzy tygodnie. Zostać na tym samym poziomie cały czas to bardzo trudno praca. I oczywiste jest, że nasz poziom gry może nie być najlepszy cały czas. Ale ja jestem pewny, że moi zawodnicy w momencie, gdy muszą grać w najważniejszych meczach, dają swoją najlepszą jakość - skomplementował zespół szkoleniowiec.
+Grbić zwrócił także uwagę na fakt, że podczas takiego maratonu wszystkiego nie udaje się poprowadzić jak w idealnym scenariuszu, ot choćby kwestię treningów, pracy w siłowni i tak dalej. Jest się elementem większej machiny, więc w grę wchodzą kompromisy.
+- Program zmieniamy cały czas, co zależy też od tego, ile kosztował nas dany mecz. Dużo rzeczy na to wpływa. Dlatego podkreślam, że jest to trudność. Natomiast dla mnie ważne jest to, że my, kiedy zbliża się koniec, gramy okay - puścił oko mózg funkcjonowania kadry.