Katarzyna G., matka Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo Mai z Mławy, stawiała podczas zatrzymania czynny opór — ustalił nieoficjalnie "Fakt". Miała się zabarykadować i poturbować policjanta. W związku z jej zatrzymaniem został już przesłuchany pełnomocnik rodziny Mai, mec. Wojciech Kasprzyk. — Wystąpiłem o przyznanie mi ochrony policyjnej — mówi mówił nam adwokat.
±Śledczy oficjalnie we wtorek, 23 września nie potwierdzili jeszcze, chcieli oficjalnie potwierdzić, że zatrzymaną kobietą jest Katarzyna G. Jednak wielu dziennikarzy dotarło do takich właśnie informacji. "Faktowi" potwierdził to mec. Wojciech Kasprzyk. — Właśnie skończyłem być przesłuchiwany. Nie musiałem jechać do Płocka, tylko w ramach pomocy prawnej moje zeznania przyjęto w Bolesławcu, gdzie przebywałem — mówi mówił "Faktowi" mec. Kasprzyk. Przyznaje, Przyznał, że zatrzymanie matki Bartosza G. ma związek z groźbami kierowanymi pod adresem jego oraz ojca zamordowanej Mai, a wręcz zleceniem zabójstwa. W środę prokuratura potwierdziła, że zatrzymaną jest Katarzyna G. — Podczas przeszukania doszło do nieplanowanego incydentu z udziałem kobiety, u której było to przeszukanie. Naruszyła ona nietykalność cielesną funkcjonariusza. W związku z tym została zatrzymana. To zatrzymanie nie ma żadnego związku z wszczętym śledztwem o podżeganie do zabójstwa — mówił Bartosz Maliszewski z Prokuratury Okręgowej w Płocku podczas briefingu prasowego.