← Atak 11-latka na 10-latkę w szkole podstawowej
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

Dramat w szkole pod Kolnem. "Widziałem, jak Czarek uderza toporkiem Nikolę"

2 zmiany po publikacji w ciągu 2 h 15 min: lead raz, 4 akapity zmienione, 4 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 23.09 o 09:56). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

23.09 09:40 23.09 12:20
treść i dopisania 12:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Próbowaliśmy skontaktować się z dyrekcją szkoły. szkoły w Ptakach. – Pani dyrektor jest zajęta, ma sprawy organizacyjne, które nie mogą czekać. Proszę nas zrozumieć – usłyszeliśmy w słuchawce. Nie sposób nie zauważyć, że pracownicy placówki są przejęci tym, co się wydarzyło na szkolnym korytarzu.

  2. 23.09
    lead · 3 akapity zmienione · 4 akapity dopisane
    Lead

    – Widziałem, jak Czarek uderza toporkiem Nikolę – mówi w rozmowie z se.pl 13-letni Marcel. W podkolneńskiej podstawówce 11-latek zaatakował młodszą o rok uczennicę. 10-latka trafiła do szpitala. Mieszkańcy opowiadają mediom o zatrzymanym chłopcu. "Fakt" próbował się skontaktować z dyrekcją szkoły. – Proszę nas zrozumieć – usłyszeliśmy.

    Treść

    ±Wtorkowy poranek, 22 września, w szkole podstawowej w Ptakach pod Kolnem (woj. podlaskie). Na korytarzu rozgardiasz i rozgardiasz, rumor. Podstawówka jakich wiele. Niebawem zabrzmi dzwonek i rozpoczną się lekcje.

    ±Tuż przed godz. 8 na szkolnym korytarzu wydarza się jednak coś, co ciężko pojąć. – Widziałem, jak Czarek uderza toporkiem Nikolę – opowiada w rozmowie z se.pl Marcel (13 l.), uczeń podstawówki. Z relacji chłopca wynika, że 11-latek zadał cztery ciosy.

    ±11-latek trafił na badania do szpitala. O jego losie Policja i prokuratura przekierowują nas do sądu rodzinnego, który zdecyduje sąd rodzinny. o losie chłopca.

    +Próbowaliśmy skontaktować się z dyrekcją szkoły. – Pani dyrektor jest zajęta, ma sprawy organizacyjne, które nie mogą czekać. Proszę nas zrozumieć – usłyszeliśmy w słuchawce. Nie sposób nie zauważyć, że pracownicy placówki są przejęci tym, co się wydarzyło na szkolnym korytarzu.

    +Nie dotarły do nas akta. Nie jesteśmy w stanie udzielić informacji w tej sprawie

    +– wyjaśnia nam sędzia Jan Leszczewski z łomżyńskiego sądu.

    +W przypadku 11-latka prowadzona sprawa dotyczyć może, ze względu na jego wiek, demoralizacji.