Próba wykolejenia składu na Lubelszczyźnie. Dywersja czy chuligański wybryk?
−Gabaryty płyt wskazują, że do ich umieszczenia na torach mogła być potrzebna więcej niż jedna osoba.
−Jak przekazała nadkomisarz Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, śledztwo prowadzone jest w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu kolejowym.
+Gabaryty płyt wskazują, że do ich umieszczenia na torach mogła być potrzebna więcej niż jedna osoba. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak powiedział, że śledztwo w tej sprawie prowadzone jest w kierunku sprowadzenia zagrożenia katastrofą w ruchu kolejowym. Sprecyzował, że rozłożone na torach w obu kierunkach betonowe bloki pochodziły z rozbiórki pobliskiej stacji kolejowej.
+– Po wstępnych ustaleniach wykluczono, aby był to jakiś element działań terrorystycznych. Nie ujawniono obecności żadnych materiałów wybuchowych. Najprawdopodobniej mamy do czynienia z wybrykiem chuligańskim. Podobne zdarzenia w przeszłości odnotowywała w tym miejscu policja – wyjaśnił rzecznik.