← Próba wykolejenia pociągów w Jedlance
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Próba wykolejenia pociągów na Lubelszczyźnie. Akcja służb

3 zmiany po publikacji w ciągu 29 min: lead raz, 2 akapity zmienione, 3 usunięte, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 23.09 o 11:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

23.09 10:30 23.09 11:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Lead

    Dwa pociągi, które jechały w przeciwnych kierunkach, pociągi najechały na betonowe bloczki położone na torach. Jak podaje KPP w Łukowie, do zdarzenia doszło we Jedlance, uszkodzone lokomotywy. Prokuratura wykluczyła dywersję, uznając incydent za wybryk.

  2. 23.09
    1 akapit zmieniony · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Wcześniej lokalne media podawały, że jeden z pociągów przewoził paliwo. Jednak rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola nie potwierdziła tych informacji. - Pociągi nie przewoziły żadnych niebezpiecznych substancji - przekazała w rozmowie Interią. Jak udało się nam ustalić, wykonane przez kontrterrorystów czynności na miejscu, nie ujawniły żadnych materiałów wybuchowych.

    +Jak udało się nam ustalić, składy pociągów były dwa: jeden jechał wyłącznie z platformami przeznaczonymi do późniejszego załadunku kontenerów, natomiast na drugim znajdowały się puste kontenery. W związku z tym nie było tam żadnych systemów ani paliwa.

    +Lokalne media podawały, że w pobliżu torów znaleziono kable oraz plastikowe rurki. Prokurator Marcin Kozak potwierdza, że "rzeczywiście coś takiego znaleziono w pobliżu". - Pirotechnicy w porozumieniu z kolejarzami ustalili jednak, że najprawdopodobniej mamy do czynienia, mówiąc ogólnie, ze śmieciami pochodzenia górniczego - oznajmił.

  3. 23.09
    1 akapit zmieniony · 3 akapity usunięte · 3 akapity dopisane
    Treść

    ±Wcześniej lokalne media podawały, że jeden z pociągów przewoził paliwo. Jednak rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola nie potwierdziła tych informacji. - Pociągi nie przewoziły żadnych niebezpiecznych substancji - przekazała w rozmowie Interią. Jak udało się nam ustalić, wykonane przez kontrterrorystów czynności na miejscu, nie ujawniły żadnych materiałów wybuchowych.

    - Pociągi nie przewoziły żadnych niebezpiecznych substancji - przekazała w rozmowie Interią.

    Jak udało się nam ustalić, wykonane przez kontrterrorystów czynności na miejscu, nie ujawniły żadnych materiałów wybuchowych.

    "Czynności prowadzone są wstępnie w kierunku artykułu 173 Kodeksu Karnego i dotyczą sprowadzenia spowodowania katastrofy w komunikacji" - czytamy w komunikacie.

    +Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej prokurator Marcin Kozak w rozmowie z Interią przekazał, że elementy betonowe znalezione na torach pochodziły z rozbiórki pobliskiej stacji kolejowej.

    +- Wezwano służby, w szczególności funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, CBŚP oraz pirotechników. Podjęli oni odpowiednie czynności i na ich podstawie wykluczono, abyśmy mieli do czynienia z aktem dywersji. Nie znaleziono śladów, które wskazywałyby na takie działanie - poinformował prokurator.

    +Jak przekazał prok. Marcin Kozak miejscowa policja odnotowywała w przeszłości "w pobliżu torów takie wybryki chuligańskie". - Zdarzało się, że młodzi ludzie umieszczali różne elementy na torach, a następnie to nagrywali. W związku z tym na tę chwilę traktujemy tę sytuację jako wybryk chuligański - powiedział.