Treść
±Na miejscu zdarzenia pracowali m.in. policyjni kontrterroryści z Lublina. Informację o incydencie przekazano Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrzego, Wewnętrznego, prokuraturze i Centralnemu Biuru Śledczemu Policji. Powiadomiono również Państwową Komisję Badania Wypadków Kolejowych.
±Wstępnie wykonane pod nadzorem prokuratora oględziny nie ujawniły obecności materiałów wybuchowych - podkreśla Marcin Józwik z łukowskiej policji. Jak wyjaśnił, czynności ws. incydentu prowadzone są w oparciu o art. 173 Kodeksu karnego, który mówi o spowodowaniu katastrofy w ruchu lądowym. Grozi za to do 10 lat więzienia.
+Po wstępnych ustaleniach wykluczono, aby był to jakiś element działań terrorystycznych. Nie ujawniono obecności żadnych materiałów wybuchowych. Najprawdopodobniej mamy do czynienia z wybrykiem chuligańskim. Podobne zdarzenia w przeszłości odnotowywała w tym miejscu policja – poinformował Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Jak dodał, betonowe bloczki pochodziły z rozbiórki pobliskiej stacji kolejowej.