← Egzekucja kar grzywny wobec Zbigniewa Ziobry
TVP Info · ciche edycje po publikacji · www.tvp.info ↗

Ziobro nie płaci kar grzywny. Komornik wszedł do akcji

1 zmiana po publikacji w ciągu 40 min: nagłówek raz, 9 akapitów zmienionych, 1 usunięty.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 23.09 o 12:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

23.09 12:50 23.09 13:30
strona główna w JS — nie mierzymy pozycji
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 23.09
    nagłówek · 9 akapitów zmienionych · 1 akapit usunięty
    Nagłówek

    Ziobro nie płaci kar grzywny. Komornik wszedł do akcji ignoruje zasądzone kary. Byłego ministra ściga komornik

    Treść

    ±– W sprawach dotyczących nałożenia kar grzywny, grzywny Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł kary na łączną kwotę 11 tys. zł. Jednakże, w związku ze złożonymi środkami odwoławczymi, aktualnie prawomocnie zsądzona zasądzona suma kar wynosi 5.000 5 tys. zł. Żadna z nich nie została zapłacona, a zasądzone należności są egzekwowane przez komornika sądowego – informuje przekazała TVP Info wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie Aneta Obszyńska – Małocha. Obszyńska-Małocha.

    ±I jak dodaje, Jak dodała, do sądu zostało wniesionych 8 wniosków sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa o nałożenie kary porządkowej wobec Zbigniewa Ziobry.

    ±– We wszystkich 8 sprawach zostały wydane orzeczenia kończące: 5 postępowań jest prawomocnie zakończonych, 2 postępowania oczekują na rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego w Warszawie w związku ze złożonym środkiem odwoławczym, 1 wniosek oddalono – ujawnia ujawniła wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie.

    ±Do przesłuchania Zbigniewa Ziobry doszło pod koniec września ubiegłego roku – dopiero za dziewiątym razem. Były szef resortu sprawiedliwości i prokurator generalny został doprowadzony przez policję. Wcześniej, mimo wielokrotnych wezwań, nie stawił stawiał się na przesłuchaniu. przesłuchania. Komisja kierowała więc wnioski do sądu o ukaranie go karą grzywny.

    ±Ziobro usprawiedliwiał wówczas swoją nieobecność m.in. nieobecność, między innymi przekazując zaświadczenie wystawione przez lekarza sądowego. Były szef resortu sprawiedliwości zmagał się bowiem z chorobą nowotworową. W późniejszym czasie powrócił do zdrowia, pojawiał się w Sejmie, komentował bieżące wydarzenia w prawicowych mediach.

    ±Przypomnijmy, że w trakcie przesłuchania przed komisją, komisją Zbigniew Ziobro zeznał, że iż to on jako szef resortu sprawiedliwości był inicjatorem zakupu Pegasusa. Dodał jednocześnie, że ostateczna decyzja o zakupie ze środków Funduszu Sprawiedliwości należała do ówczesnego wiceministra Michała Wosia, który „znał jego kierunkową wolę” w tym zakresie.

    ±– Zbigniew Ziobro jako minister sprawiedliwości ponosił pełną odpowiedzialność za wydatkowanie środków z Funduszu Sprawiedliwości. To on był dysponentem Funduszu i i to on nie dopełnił ciążących na nim obowiązków dbania o Fundusz, który miał trafiać do ofiar przestępstw – mówiła wówczas szefowa komisji ds. Pegasusa posłanka Magdalena Sroka.

    ±I jak Jak podkreślała, mimo iż służby ostrzegały przed ryzykiem związanym z możliwością wycieku danych przy użyciu narzędzia Pegasus, Ziobro podjął decyzję o przekazaniu środków na jego zakup. Jak oceniła, nabycie Nabycie oprogramowania produkowanego przez izraelską firmę NSO Group mogło jej zdaniem – poprzez techniczne właściwości tego typu rozwiązań – stworzyć warunki umożliwiające pozyskanie materiałów przez obce służby.

    ±W swoim pierwotnym założeniu Pegasus miał służyć walce z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Służby PiS wykorzystywały go natomiast jednak również do inwigilacji polityków ówczesnej opozycji opozycji, m.in. europosła KO Krzysztofa Brejzy, posła KO i znanego adwokata Romana Giertycha czy byłego prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego.

    −Dodał jednocześnie, że ostateczna decyzja o zakupie ze środków Funduszu Sprawiedliwości należała do ówczesnego wiceministra Michała Wosia, który „znał jego kierunkową wolę” w tym zakresie.