±– To jest kwestia pewnych naszych zaniedbań. Bardzo poważnych zaniedbań, które trwają od wielu lat. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że moglibyśmy być znacznie silniejsi, gdyby nie dopuszczono do tych zaniedbań. To nie dotyczy jednego rządu. To jest kwestia wielu rządów, może z wyjątkiem rządu SLD, który dbał o bezpieczeństwo Polski, dbał o polską armię. armię – zaczął wojskowy.
±– Cała reszta to po prostu katastrofa. To jest coś niebywałego. Zupełnie tak, jakby rządzący nie czytali, nie rozmawiali z ekspertami, nie wiedzieli o tym, co może się zdarzyć, nie rozumieli naszego położenia i nie rozumieli tego, czym jest Rosja. Natomiast dzisiaj oczywiście nadrabiamy zaległości. Nie wszystkie udaje się nadrobić. Mamy problemy wewnętrzne, mamy problemy polityczne, politycy wewnętrzne i polityczne. Politycy często boją się własnego cienia - – mówił.
±– Praktycznie wszystkie państwa, wszyscy nasi sąsiedzi przywracają służbę wojskową, bo jest źle, a my mamy mieć jakieś weekendowe "szkolonka", a nie poważne podejście do zagrożenia państwa – stwierdził ponadto. dodał Derlatka.