← Interwencja rzeczniczki praw dziecka
Onet · zmienił nagłówek po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Afera po interwencji rzeczniczki praw dziecka. Monika Horna-Cieślak zabrała głos

Afera po interwencji rzeczniczki praw dziecka. Horna-Cieślak zabrała głos

2 zmiany po publikacji w ciągu 21 min: nagłówek raz, lead raz, 5 akapitów zmienionych, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 23.09 o 19:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

23.09 19:50 23.09 20:11
treść i dopisania 20:02
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 23.09
    nagłówek · lead · 4 akapity zmienione
    Nagłówek

    Afera po interwencji rzeczniczki praw dziecka. Monika Horna-Cieślak zabrała głos

    Lead

    Monika Horna-Cieślak przedstawiła swoją wersję zdarzeń w sprawie, która wzbudziła oburzenie wśród m.in. wśród niektórych polityków. — Powiedziałam, że dzwonię na policję, a matka dzieci wtedy zaczęła dzwonić do swojego partnera, oni zaczęli mnie obrażać w obecności swoich 5-letnich dzieci — mówiła rzeczniczka praw dziecka w rozmowie z Gońcem.

    Treść

    ±Portal Zero.pl opisał jedną z interwencji rzeczniczki praw dziecka, po której — pomimo sprzeciwu sądu oraz policji — rodzicom odebrano dwoje dzieci i umieszczono je w domu dziecka. Powodem miało być krzyknięcie przez matkę na wbiegającego na ulicę potomka i kilka wulgaryzmów skierowanych w stronę Moniki Horny-Cieślak. Niektórzy politycy po tej interwencji domagali się odwołania rzeczniczki.

    ±Rzeczniczka praw dziecka podkreśliła również, że matka zaczęła się oddalać, a dzieci nie chciały iść razem z nią. Horna-Cieślak liczyła na interwencje interwencję ośrodka pomocy społecznej, jednak ten przekazał, że będzie mógł zrobić coś dopiero po weekendzie, a w momencie zgłoszenia był piątek.

    ±Horna-Cieślak dodała także, że ma fragment nagrania, na którym widać agresję matki wobec dzieci. Podkreśliła także, że rodzina była już znana policji, bo dochodziło tam do awantur domowych, była założona Niebieska Karta. domowych i miała założoną Niebieską Kartę.

    ±Jak dodała, "prawo, które obecnie obowiązuje, zostało opracowane przez osoby, które teraz domagają się mojej dymisji". — Moją rolą jest stawanie w obronie dzieci, niezależnie czy się to komuś podoba, czy nie — podsumowała działaczka.

  2. 23.09
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Rzeczniczka praw dziecka odniosła się także do zarzutów odnoszących się do wywierania nacisku na sąd w tej sprawie. Horna-Cieślak podkreśliła, że sama z sędzią nie rozmawiała, ale robił to jej pracownik, który miał przekazać informacje o zdarzeniu. Uznała także, że taki kontakt z sędzią dyżurnym był konieczny, bo było zagrożenie zdrowia i życia dzieci, a trwał długi weekend. - Ja mam wgląd w cały materiał dowodowy w tej sprawie, ale nie mogę mówić o szczegółach - podkreślała rzeczniczka.

    +Jak dodała, "prawo, które obecnie obowiązuje, zostało opracowane przez osoby, które teraz domagają się mojej dymisji".